![]() |
|
QUO Vadis NF? - Wersja do druku +- Forum WL (https://www.wiaralecha.pl/forum) +-- Dział: Forum Kibiców Lecha Poznań (https://www.wiaralecha.pl/forum/forumdisplay.php?fid=1) +--- Dział: Lech Poznań (https://www.wiaralecha.pl/forum/forumdisplay.php?fid=3) +---- Dział: Quo Vadis? (https://www.wiaralecha.pl/forum/forumdisplay.php?fid=16) +---- Wątek: QUO Vadis NF? (/showthread.php?tid=103) |
RE: QUO Vadis NF? - Kefas9494 - 08-04-2026 (08-04-2026, 16:53)Sultan napisał(a):No ale tutaj wezmy pod uwagę, że wypadł mu cały przód: Ali, Walemark, Sousa, Hakans, Hotic. Nie wrócil Murawski. Dla mnie jedyny realny zarzut do niego to Gibraltar. Eliminacje nie poszły z obiektywnych względów. Ciężka ścieżka plus pech z kontuzjami i też często opóźnione transfery zawodników niegotowych do gry. Chyba że liczyles na luzie puknięcie Crveny czy Belgów z Lismanem i Fiabema w składzie.(08-04-2026, 14:36)uncoolben napisał(a): Henszel rozszerzył dementi - rozmowy z Nielsem o przedłużeniu juz trwają. Co było dość oczywiste. To wtedy fakt, Niels to trener a nie cudotwórca. Dla mnie powinni zrobić wszystko żeby Niels został. Ale też uważam, że będzie to ciężkie, bo aktualnie po prostu takiego fachowca może wyciągnąć ktoś większy niż my. RE: QUO Vadis NF? - Sultan - 08-04-2026 Ej, ale przecież zareagowali na wypadniecie Aliego, Walemarka, Hakansa czy odejście Sousy i Hotica. Po raz pierwszy dosyć solidnie i z pomysłem. Wpierdol od Crvenej dostali już Bengtsson, Palma, Rodriguez, Ouma. I wymieniony przez Ciebie Ali tez zagrał, dla jasności. Dwa tygodnie później jeszcze większy oklep od Genk dostaliśmy z Palmą i Bengtssonem w składzie, Ouma z ławki, a Rodriguez nie wszedł. Fakt, że z musu NF postanowił skompromitować Douglasa i go wystawił na PO . Ale w ofensywie miał w teorii obsadzone wszystkie pozycje.
RE: QUO Vadis NF? - pacal - 08-04-2026 Badzmy uczciwi i nie koloryzujmy. Ali z tego co pamietam zagral 2/3 pierwszego meczu z CZ, a potem zniknal do listopada z kontuzja. Rodriguez byl w momencie zakupu opisywany jako "do pelnej formy za 3 miesiace". Rodri z lata i z teraz to dwaj inni pilkarze. Mieliśmy wtedy z przodu/w środku Palme i Jagiełłę w bdb formie, Bengtssona + Ishaka w ok formie i Kozubala i Gisliego beformy + niesprawdzonego świeżaka Oume. Reszta zespołu była kontuzjowana albo do wkomponowania. Z tylu też za kolorowo nie było. Pereira nie mial w tamtym czasie zmiennika, bo Gumny na poczatku drugiej przygody z Lechem tez sie kopal po czole. I go Jugole skasowali po 2 minutach (moglo sie czerwona skonczyc), więc zniknął z kontuzja. Wiec nie mogliśmy go wtedy zmienić na lepiej broniacego zawodnika. Skrzypczak (czego nikt sie wtedy nie spodziewal) to byla tykajaca bomba. Itd itd. RE: QUO Vadis NF? - Mosina - 08-04-2026 serio, nie koloryzujmy. Jeśli mamy tak krótką pamięć i uważamy że zespół był kompletny, zdrowy i w formie w lipcu/sierpniu, to nie mam więcej pytań. pacal dość dokładnie to przypomniał. robimy co roku ten sam błąd - uzupełniamy braki za późno. a nie, nie co roku tylko mając grać w pucharach. Oczywiście tym razem dostaliśmy plagę niespodziewanych kontuzji, a bardziej ich długości. i możliwe że zareagowaliśmy na tyle żeby nie stracić całego sezonu. Jeśli po tym sezonie, odejdzie 4-5 piłkarzy + trener ze sztabem, to ch.... znowu ugramy. a przecież nie mozna robić transferów na poczatku okienka, bo a nóż uda sie wyrwac drugiego Agnero
RE: QUO Vadis NF? - Sultan - 08-04-2026 Nie napisałem że był zdrowy i kompletny, ale że nie jest prawdą że biedny Niels został z Lismanem, a zły zarząd nic nie zrobił żeby zbudować kadrę. Nie koloryzujmy. A że pod formą to przepraszam czyja wina? Co ważniejsze - przecież tego lata kadra też będzie w przebudowie - i znów będzie to argument żeby zagrać tylko w LKE np ze ścieżki mistrzowskiej? Start po przerwie zimowej też dowiódł, że sztab nie do końca panował nad sytuacja. Jeszcze raz - osobiście uważam, że NF po mistrzostwie powinien dostać umowę, ale jeśli znów eliminacje będą tak wyglądać to nie ma sensu dalej tego ciągnąć. Przecież takie są realia, że co lato będziemy sprzedawać i wymieniać kluczowych graczy, zawsze będzie przebudowa. O to akurat w krytycznym momencie letnich eliminacji. Kółko zamknięte- ale po to jest sztab, żeby to dźwignąć RE: QUO Vadis NF? - Skorpion - 08-04-2026 Decyzja powinna zostać podjęta po końcu sezonu. Teraz to takie dywagacje o niczym. RE: QUO Vadis NF? - Mosina - 08-04-2026 (08-04-2026, 19:02)Sultan napisał(a): Nie napisałem że był zdrowy i kompletny, ale że nie jest prawdą że biedny Niels został z Lismanem, a zły zarząd nic nie zrobił żeby zbudować kadrę. Nie koloryzujmy. pod formą zawsze będzie zawodnik który dopiero przyjechał po imporcie psów i siłowni. to samo zawodnicy którzy wracają po kontuzji. ale zawsze można to wrzucić na łeb trenera. (08-04-2026, 19:03)Skorpion napisał(a): Decyzja powinna zostać podjęta po końcu sezonu. Teraz to takie dywagacje o niczym. a dlaczego po zakończeniu a nie teraz? Siemieńca przedłużyli teraz. Wierzę w profesjonalizm całego sztabu i nastawienie na wynik, bez względu na przyszłość, ale czasem popłaca okazanie zaufania do swojego pracownika. czasem to sarkazm. RE: QUO Vadis NF? - Sultan - 08-04-2026 No tak upraszczając to nie miejmy europejskich marzeń, skoro letnie okno to zawsze będzie alibi dla sztabu. Zaufanie? Przecież obie strony rzekomo sobie powiedziały, że decyzja po końcu sezonu. I wcale to nie jest dziwne. Siemieniec to inna sprawa, bo wiedzą że wykręcą wyniki ponad stan/budzet. Skorzystali z klauzuli przedłużenia (NF takiej nie ma), ale myślę że i tak go ktoś wykupi. RE: QUO Vadis NF? - Kris - 08-04-2026 Na Siemieńcu będzie chciała Jaga zarobić, stąd to szybkie przedłużenie i wpisanie do umowy, że za granicę to go puszczą. A osobiście nie jestem zwolennikiem podpisywania umów w trakcie sezonu, ale dopiero po zakończonym kontrakcie. My całkiem niedawno uznaliśmy, że Żuraw pociągnie nam ten wózek przez 3 kolejne lata i w listopadzie dogadaliśmy się z trenerem na nowe warunki. W kwietniu już Żurawia nie było. Co do Nielsa to rozumiem argumentację obu stron, którzy chcą jego pozostania i odejścia. Przedstawię jednak dwie wypowiedzi. Pierwsza, udzielona całkiem niedawno, Rutkowskiego - dla zagranicznego medium. Padło pytanie jak PR widzi klub w najbliższej przyszłości i jego odpowiedź była taka, że bardziej musimy zaznaczyć się w Europie i stać się większą, rozpoznawalną marką. Patrząc na suchy wynik NF w fazach pucharowych: po stronie "+" można zapisać przejście Gryfa, Piasta, Breidablika, Kupsu; po stronie "-" są odpadnięcia/porażki z Resovią, Legią, Crveną, Genkiem, Górnikiem i Szachtarem. Dodając do tego fakt, że NF w swojej historii już miał wczesne kompromitacje pucharowe to istnieje obawa, że z pucharami już nigdy może się nie polubić i częste wtopy są wpisane w jego pracę. Czy takie wyniki zadowolą aspiracje PR? Śmiem wątpić. Autorem drugiej wypowiedzi jest NF, który na gali Ekstraklasy w 2025 roku odebrał statuetkę dla najlepszego trenera sezonu i nawet trochę się wygrażał, żeby wszyscy uważali na Lecha, bo będziemy tylko mocniejsi (potem to jeszcze doprecyzował, że zazwyczaj w kolejnych sezonach zespoły są jeszcze lepsze jak trener pozna lepiej ludzi i otoczenie). Czy zatem Lech 2025/2026 jest lepszy od Lecha 2024/2025? Na pewno w defensywie jesteśmy gorsi, a ustawienie obrony i powroty w fazach przejściowych to przecież główne poletko sztabu na przygotowanie drużyny. Czy ogólnie jesteśmy lepsi, gorsi? Mam problem z jednoznaczną odpowiedzią. RE: QUO Vadis NF? - Mosina - 08-04-2026 faktycznie - mówił tak. trudno odpowiedzieć na to pytanie, bo to są inne sezony, wiec aple to aple nie porównamy. + jesteśmy lepsi w wychodzeniu z turbulencji, gramy bardziej wyrachowany footbal czyli wyciagamy wnoiski - nie zagraliśmy niczego wielkiego w pucharach (tak jak piszesz), ale w poprzednim też nie.... + udało się zmontować ekipę która wie w co ma grać pomimo braku kluczowych zawodników (bo tylko Ali wrócił z formą). czyli umiemy we wdrażanie i budowanie + i tu nie wiem czy + czy -, w sumie umiemy w granie co 3-4 dni. z tych którzy robili to w lidze najlepiej - to akurat fakt nie opinia (jak mówi Jagoda). |