Forum WL
Lech Poznań - Górnik Zabrze 4.03.2026 20:30 PP - Wersja do druku

+- Forum WL (https://www.wiaralecha.pl/forum)
+-- Dział: Forum Kibiców Lecha Poznań (https://www.wiaralecha.pl/forum/forumdisplay.php?fid=1)
+--- Dział: Lech Poznań (https://www.wiaralecha.pl/forum/forumdisplay.php?fid=3)
+---- Dział: Mecze Lecha Poznań (https://www.wiaralecha.pl/forum/forumdisplay.php?fid=15)
+---- Wątek: Lech Poznań - Górnik Zabrze 4.03.2026 20:30 PP (/showthread.php?tid=202)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10


RE: Lech Poznań - Górnik Zabrze 4.03.2026 20:30 PP - Gugus - 05-03-2026

Większość tutaj chyba nie była na finale na Narodowym. Możecie psioczyc, ale mimo wszystko jest to święto piłki nożnej w Polsce. Liga jest fajna, ale tam jest finał. Obie ekipy napakowane jak kabanosy, trybuny również (pomijam mecz z Rakowem). Kibicowsko to wygląda epicko bo oprawa goni oprawę. Pecha do finałów mamy, ale bardzo miło wspominam przegrane finały w Warszawie.

Jeśli Celtic nie jest skory do negocjacji to latem podziękować Palmie. Za droga to zabawka, a poszukać kocura na "8".


RE: Lech Poznań - Górnik Zabrze 4.03.2026 20:30 PP - secret - 05-03-2026

E tam. Górnik wygrał zasłużenie. Nasi notorycznie chcą strzelić bramkę z pola karnego.
Dobrze, że balonik pękł przed meczem z Widzewem, bo niektórzy w Lechu już wyżej srają niż dupę mają.

Aaaa.. I ten Hellebrand... bardzo by się nam przydał.


RE: Lech Poznań - Górnik Zabrze 4.03.2026 20:30 PP - Sultan - 05-03-2026

Oczywiście, że granie co 3 dni ma wpływ na grę, ale do niedzieli nie przeszkadzało? To jak wytłumaczyć koszmarny start rundy, zresztą kolejnej - i kaleczenie grając co tydzień, wieczne problemy w obronie?

Wczoraj wcale nie przegraliśmy przez zmęczenie. Szczególnie, że zawalili najbardziej ci, którzy zmęczeni nie mogli być. Jak zwykle kilka przyczyn
- Gasparik jest niezłym taktykiem. Wbrew temu co piszecie że "byśmy ich dojechali", przygotował dobry plan na Lecha i Górnik w większej części meczu miał go pod kontrolą. Podwajanie Aliego, ustawienie sobie Kozubala i Rodrigueza oraz skupienie na obronie pola karnego całą drużyną. Optyczną przewagę mieliśmy dochodząc na 20m, po czym zaczynało się wydziwianie z piętkami, wymianą pozycji itp, nad którą spuszczał się Podoliński, ale z tego nic a nic nie wynikało. Górnik blokował i czytał większość naszego pchania się w ich szesnastkę
-Górnik ma bardzo dobry środek pola, który po kilkunastu minutach dostosował się do naszego środka- tych dwóch Czechów nakryło czapką Kozubala i Rodrigueza - byli kompletnie zagubieni bez piłki, a z piłką jedynym rozwiązaniem było granie do Palmy. 
- Górnika różniła od nas elastyczność taktyki i organizacji. Do 20 minuty byli zaskoczeni tym, jak budujemy akcje. Jak zobaczyłem po raz kolejny na nocnej powtórce, że Mrozek wychodzi w pierwszej połowie i zaczyna rozgrywać ze Skrzypczakiem, to czułem że ta nonszalancja jest objawem zbyt dużej pewności siebie
- Taka sama pewność siebie zjadła naszą ofensywę. Ishak jest bez formy kompletnie od kilku tygodni - gdyby Agnero psuł tyle to by tutaj forum płonęło. Reszta - jak wyżej - dwóch zabrzan na stałe przy Alim i po wszystkim. Pozostali, w tym Palma - wrzutki na nikogo, bo pchanie środkiem konczyło się niczym
- Przy straconej bramce to, co zrobiło trio Pablo, Skrzypczak i Moutinho to jest kryminał. Powinni wszyscy długo odpoczywać od grania po tym meczu. I mimo że psy wieszamy na Skrzypie, to tutaj najwięcej dali do pieca Hiszpan i Portugalczyk. O ile Pablo gra z musu na nieswojej pozycji, o tyle Portugalczyk pół meczu grał bez mapy.

Generalnie, zgubiło nas nie zmęczenie, a po raz kolejny nonszalancja, która skutkowała błędami indywidualnymi oraz - niestety - zlekceważenie rywala. A dla sztabu duży pstryk w nos za brak, po raz już n-ty - jakiejkolwiek elastyczności w trakcie meczu. Bo taką nie jest przejście na inne budowanie od obrony, gdy przeciwnik się nisko broni.
Obawiam się, że Vuko też odrobi lekcje - a w zabijaniu drużyn ofensywnych jest dobry.


RE: Lech Poznań - Górnik Zabrze 4.03.2026 20:30 PP - rojber - 05-03-2026

Pełna zgoda. Granie co 3 dni nie jest główną przyczyną tej porażki ale w jakimś tam stopniu pośrednio czy bezpośrednio mogło mieć wpływ na ten mecz. Gdybyśmy nie grali co 3 dni to pewnie nie byłoby potrzeby rotacji w obronie. Zagrałby Gumny i Gurgul. Może Milić. I już by było inaczej.


RE: Lech Poznań - Górnik Zabrze 4.03.2026 20:30 PP - Sultan - 05-03-2026

Nie mam przekonania, że byłoby inaczej. Może nie pojawiłby się ten błąd przy straconej bramce, ale pojawiłby się inny - Gurgul też walnął babola na początku meczu z Rakowem.

Tyle razy się wczoraj prosiło o to, żeby po prostu oddać Górnikowi piłkę, trochę wyrachowania. Tego samego, czego zabrakło nam w wielu meczach, w tym w eliminacjach. To nie, jesteśmy tak potężni ofensywnie że będziemy klepać i zaklepiemy ich na śmierć.
Obawiam się meczu z w Widzewem i Zagłębiem. A strata 6 pkt w tych dwoch kolejkach obsunie nas nisko.


RE: Lech Poznań - Górnik Zabrze 4.03.2026 20:30 PP - Kefas9494 - 05-03-2026

(05-03-2026, 11:30)Sultan napisał(a): Oczywiście, że granie co 3 dni ma wpływ na grę, ale do niedzieli nie przeszkadzało? To jak wytłumaczyć koszmarny start rundy, zresztą kolejnej - i kaleczenie grając co tydzień, wieczne problemy w obronie?

Wczoraj wcale nie przegraliśmy przez zmęczenie. Szczególnie, że zawalili najbardziej ci, którzy zmęczeni nie mogli być. Jak zwykle kilka przyczyn
- Gasparik jest niezłym taktykiem. Wbrew temu co piszecie że "byśmy ich dojechali", przygotował dobry plan na Lecha i Górnik w większej części meczu miał go pod kontrolą. Podwajanie Aliego, ustawienie sobie Kozubala i Rodrigueza oraz skupienie na obronie pola karnego całą drużyną. Optyczną przewagę mieliśmy dochodząc na 20m, po czym zaczynało się wydziwianie z piętkami, wymianą pozycji itp, nad którą spuszczał się Podoliński, ale z tego nic a nic nie wynikało. Górnik blokował i czytał większość naszego pchania się w ich szesnastkę
-Górnik ma bardzo dobry środek pola, który po kilkunastu minutach dostosował się do naszego środka- tych dwóch Czechów nakryło czapką Kozubala i Rodrigueza - byli kompletnie zagubieni bez piłki, a z piłką jedynym rozwiązaniem było granie do Palmy. 
- Górnika różniła od nas elastyczność taktyki i organizacji. Do 20 minuty byli zaskoczeni tym, jak budujemy akcje. Jak zobaczyłem po raz kolejny na nocnej powtórce, że Mrozek wychodzi w pierwszej połowie i zaczyna rozgrywać ze Skrzypczakiem, to czułem że ta nonszalancja jest objawem zbyt dużej pewności siebie
- Taka sama pewność siebie zjadła naszą ofensywę. Ishak jest bez formy kompletnie od kilku tygodni - gdyby Agnero psuł tyle to by tutaj forum płonęło. Reszta - jak wyżej - dwóch zabrzan na stałe przy Alim i po wszystkim. Pozostali, w tym Palma - wrzutki na nikogo, bo pchanie środkiem konczyło się niczym
- Przy straconej bramce to, co zrobiło trio Pablo, Skrzypczak i Moutinho to jest kryminał. Powinni wszyscy długo odpoczywać od grania po tym meczu. I mimo że psy wieszamy na Skrzypie, to tutaj najwięcej dali do pieca Hiszpan i Portugalczyk. O ile Pablo gra z musu na nieswojej pozycji, o tyle Portugalczyk pół meczu grał bez mapy.

Generalnie, zgubiło nas nie zmęczenie, a po raz kolejny nonszalancja, która skutkowała błędami indywidualnymi oraz - niestety - zlekceważenie rywala. A dla sztabu duży pstryk w nos za brak, po raz już n-ty - jakiejkolwiek elastyczności w trakcie meczu. Bo taką nie jest przejście na inne budowanie od obrony, gdy przeciwnik się nisko broni.
Obawiam się, że Vuko też odrobi lekcje - a w zabijaniu drużyn ofensywnych jest dobry.

Myślę, że częściowo słuszne spostrzeżenia. Ale w mojej ocenie tylko częściowo. Przyczyn tak minimalnej porażki jest zawsze wiele, dobra organizacja Górnika (np. wspomniane podwajanie i ostre traktowanie Aliego) plus ich ogromne zaangażowanie było na pewno jego główną składową. Niemniej zmęczenia nie można pomijać. Przy czym przez "zmęczenie" to ja mam na przykład na myśli wiele kwestii. Na przykład to, że grając tyle meczów, o czym wspominał Mrozek na przykład, ciężko jest co trzy dni wchodzić napakowanym emocjonalnie do walki jak kabanos. Weszli na potężnym ciśnieniu na Raków i dobrze było to widac, że po tak krótkim czasie nie dojechali z takim zaangażowaniem na Górnika - w przeciwieństwie do naszych rywali. I to zmęczenie psychiczne wpływało jak dla mnie na tę nonszalancję w ataku i wiele niedokładności. A samo zmęczenie fizyczne było jak dla mnie widać chociażby po Alim czy Rodriguezie. 

A co do elastyczności taktycznej, to według mnie nie zauważasz jednego. Łatwiej jest ustawić zespół reaktywnie, w obronie i po prostu przerywać akcje. I tak grał większość meczu Górnik. A Lech, wbrew temu co piszesz, był bardzo elastyczny taktycznie. Wrzuć sobie mecz raz jeszcze. Przykładowo, Pereira wrzucany na kierownicę gdzie operował ze środka pola. Palma i Ali schodzący często równocześnie za linie obrońców i rozgrywający z głębi. Bardzo ofensywne ustawienie momentami, które wyglądało tak, że na środku obrony był Kozubal i Skrzypczak, Mońka wysoko, Moutinho i Pereira szeroko a skrzydła w środku Pablo, Leo, Palma i Ali. Zresztą w tym meczu, pierwszy raz od dawna , częściej rozgrywaliśmy na dwóch obrońców niż na trzech. A jak na trzech to tym zostając był częściej Pereira niż Moutinho. 

Także dawno nie widziałem tak elastycznego taktycznie Lecha jak w tym meczu. Oczywiście, nie przyniosło to pożądanych efektów, ale jak ktoś nie widział tego jak nasza gra ewoluowała i jak szuka Niels sposobu na przebicie się przez ustawiony autobus w polu karnym, to słabo ogląda mecze po prostu. I wiadomo, że najfajniejszym sposobem byłoby gdy zdejmujesz Aliego z boiska to żeby za niego weszło dwóch albo trzech Alich, ale na razie wchodzi "tylko" Walemark i ślizgający się Teofeek.

I ja też się obawiam meczu z Widzem, z Zagłębiem i potem z Termalicą. A potem to już w ogóle z Jagiellonią. A dalej, przyjeżdża do nas GKS, mecz w Szczecinie też będzie ciężki. To łącznie z 18 pkt, taka strata to zaraz będziemy walczyli o utrzymanie. ; )


RE: Lech Poznań - Górnik Zabrze 4.03.2026 20:30 PP - rojber - 05-03-2026

Owszem, Gurgul też nas wjebał na minę. Jednak tutaj było widać, że Górnik klei akcje głównie w obszarze Skrzypy i Moutinho z wiadomych powodów.
Co do kolejnych meczów, to myślę, że nie ma co się martwić na zapas. Mimo wszystko wierzę w ten zespół, być może taki kubeł zimnej wody, brutalny i druzgocący, przyczyni się pozytywnie w walce o MP.


RE: Lech Poznań - Górnik Zabrze 4.03.2026 20:30 PP - Pucenty - 05-03-2026

Czytając sobie forum wczoraj i dzisiaj zaczynam się zastanawiać, czy w dzień meczowy po rozpoczęciu meczów w ogóle nie powinno się zamykać wątków... Jedno wielkie s%3nie pod siebie wczoraj, dzisiaj w końcu jakąś merytorykę w wypowiedziach można poczytać. Wielu nie trzyma ciśnienia, ale w sumie zaskoczenie żadne, wystarczy poczytać dowolny wątek po przegranej w zeszłej rundzie wiosennej. War never changes.

Co do meczu. Dla mnie typowy efekt nałożenia zmęczenia i grania na 90% zamiast na 105%, które też jest wynikiem kumulacji zmęczenia. Musiało nadejść. Może jednak trzeba było mocniej porotować i nawet nie wygrać z KuPs, żeby tego uniknąć, ale to gdybologia. Po meczu z Rakowem zupelnie niedziwny ten mini kryzys. Jeśli uprawialiście kiedyś sport to zwróćcie uwagę jak ciężko jest np. w tenisie wygrać pierwszego gema w nowym secie po wygranym bardzo wyrównanym pierwszym secie nie będąc faworytem.

Przez 30 minut widzieliśmy Lecha z poziomu z Rakowa. Tylko w ataku ciut za dużo nonszalancji, więc nie spinało się to tak dobrze. Potem powoli powoli wszystko zaczęło się sypać. A i tak mieliśmy kartę joker, aby wygrać w dogrywce. Ale tak to czasami bywa.

Jakoś nie mogę się zżyć z tym PP, nie wiem czemu. Chyba dlatego, że to takie trofeum, które najbardziej powinno jarać tych, którzy są za słabi by walczyć o MP, ale wiadomo, że w pojedynczym meczu zawsze można wygrać.
Dla mnie PP zamiast MP to taka nagroda pocieszenia, akceptowalna tylko jeśli dodalibyśmy do tego jakiś super wynik w europejskich pucharach...

Błędy Frederiksena - wg mnie:
1. Po takiej końcówce z Rakowem, biorąc pod uwagę słabszą formę Ishaka jak również możliwość karnych po 120 minutach trzeba było zacząć z Agnero, a Ishaka wpuszczać koło 60-70 minuty w razie potrzeby. Podejrzewam, że dzisiaj mówilibyśmy o Lechu w półfinale. Jednak te najistotniejsze karne Mika strzela.

2. Tylko dwóch młodzieżowców w składzie - przy Lechowym pechu wcale bym się nie zdziwił jakby nigdy nie mający problemów zdrowotnych Mońka i Gurgul akurat je mieli.

Skrzypczak słabo, ale szczerze mówiąc za gola straconego to bardziej obwiniałbym Rodrigueza, który odpuścił krycie w akcji defensywnej i Moutinho, który mógłby je przejąć, ale postanowił kryć nikogo.


RE: Lech Poznań - Górnik Zabrze 4.03.2026 20:30 PP - Mosina - 05-03-2026

(05-03-2026, 12:05)Kefas9494 napisał(a): A co do elastyczności taktycznej, to według mnie nie zauważasz jednego. Łatwiej jest ustawić zespół reaktywnie, w obronie i po prostu przerywać akcje. I tak grał większość meczu Górnik. A Lech, wbrew temu co piszesz, był bardzo elastyczny taktycznie. Wrzuć sobie mecz raz jeszcze. Przykładowo, Pereira wrzucany na kierownicę gdzie operował ze środka pola. Palma i Ali schodzący często równocześnie za linie obrońców i rozgrywający z głębi. Bardzo ofensywne ustawienie momentami, które wyglądało tak, że na środku obrony był Kozubal i Skrzypczak, Mońka wysoko, Moutinho i Pereira szeroko a skrzydła w środku Pablo, Leo, Palma i Ali. Zresztą w tym meczu, pierwszy raz od dawna , częściej rozgrywaliśmy na dwóch obrońców niż na trzech. A jak na trzech to tym zostając był częściej Pereira niż Moutinho. 

Także dawno nie widziałem tak elastycznego taktycznie Lecha jak w tym meczu. Oczywiście, nie przyniosło to pożądanych efektów, ale jak ktoś nie widział tego jak nasza gra ewoluowała i jak szuka Niels sposobu na przebicie się przez ustawiony autobus w polu karnym, to słabo ogląda mecze po prostu. I wiadomo, że najfajniejszym sposobem byłoby gdy zdejmujesz Aliego z boiska to żeby za niego weszło dwóch albo trzech Alich, ale na razie wchodzi "tylko" Walemark i ślizgający się Teofeek.

bardzo cenna uwaga, też miałem wrażenie że gramy własnie taktycznie w sposób bardziej innowacyjny. oczywiście wszystko można zabić stwierdzeniem "Joel podawał do nikogo", ale też Joel podał kilka razy tak że wystarczyło dobrze przylożyć głowę.
co do "oddać piłkę" - to można tak zrobić jak się ma wynik, jak się o niego walczy to niestety już pozamiatane. Zresztą oni nie chcieli piłki -  chcieli przeleżeć do końcowego gwizdka.


RE: Lech Poznań - Górnik Zabrze 4.03.2026 20:30 PP - rojber - 05-03-2026

Kefas analitykWink Bardzo fajna analiza, aż by się chciało obejrzeć całą powtórkę tego meczu.