Witaj! Logowanie Rejestracja


Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 1
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Title: Lech Poznań - Górnik Zabrze 4.03.2026 20:30 PP
Tryb drzewa
#71
Nie, z tym się nie zgodzę. Już czytam to po raz kolejny. Nie padło na najlepszy mecz do przegranej. Padło na najgorszy mecz, gdzie odpadasz, nie masz szans na rewanż, gdzie tracisz szanse na trofeum. Trofeum, o które się gra, trofeum, które jest solą piłki nożnej. Zdobywanie trofeum jest tym co chcemy osiągać. Tak, wolałbym wygrać wczoraj, a stracić punkty w Łodzi. Bo te można jeszcze nadrobić, a tak odjechał nam upragniony puchar.

Łatwiej było sięgnąć po PP niż obronić MP. Mieli to w zasięgu, a stracili na własne życzenie. Nie zwalnia ich to z walki dalej na 150% o MP, wręcz staje się to ich obowiązkiem jeszcze większym niż przed odpadnięciem, ale nie uważam, że odpadnięcie z PP to był dobry moment na przerwanie serii zwycięstw... no ludzie.
 
Odpowiedz
#72
Dokładnie, margines błędu jak się okazuje jest wręcz znikomy. Szczególnie jak grasz z drużyną, która ustawia totalny autobus i uprawia antyfutbol.
 
Odpowiedz
#73
(05-03-2026, 08:19)Kefas9494 napisał(a):
(05-03-2026, 06:51)strzelisty jupiter napisał(a):
(05-03-2026, 00:11)ma1ksiuu napisał(a):
(04-03-2026, 23:40)strzelisty jupiter napisał(a): Nie da się wszystkiego wygrywać. Najważniejsze teraz przywieźć trzy punkty z sobotniego wyjazdu. Lepsza wtopa w pucharze niż w lidze.
Będzie dobrze.

Na jakiej podstawie wyjazdowy mecz ligowy ma być ważniejszy od zaprzestania corocznej kompromitacji pucharowej, która zaraz dosięgnie 20 lat?

Na takiej, że trzeba walczyć o obronę tytułu, każdy punkt zdobyty w lidze będzie na wagę złota w tej wyrównanej lidze, przy tak płaskiej tabeli. Nie da się walczyć na trzech frontach jeszcze w marcu. Dobrze, że nie mieliśmy dziś dogrywki - taka przewaga nad Widzewem.
Frederiksen mówił ostatnio, że wolą grać mecze niż trenować i ostatnio praktycznie nie ma treningów przez nagromadzenie meczy, ale to tak nie działa. Musisz mieć chwilę oddechu. Mamy szeroką kadrę, ale ona nie jest okazem zdrowia, do tego nie wszyscy zmiennicy dojeżdżają piłkarsko. Tak jak napisałem jakiś czas temu - albo łapiesz trzy sroki za ogon, wykrwawiasz się, dochodzisz do wysokich szczebli we wszystkich możliwych rozgrywkach, a finalnie nie zdobywasz nic, albo skupiasz się na mistrzostwie i dajesz sobie więcej szans, by je zdobyć drugi raz z rzędu. Co jest moją obsesją. Za mojego świadomego kibicowania Lech nie obronił jeszcze tytułu. Człowiek chciałby tego doświadczyć. Smile A dolicz jeszcze wyjazdy na kolejne mecze, co też męczy. Praktycznie cały czas na walizkach. Ciężko o nie wypalenie się w takim zapierdolu.
Mamy teraz przerwę w passie zwycięstw, więc rozjebać Widzew!

Amen

Nie Amen, bo wczoraj nie był Amen przez zmęczenie, tylko przez brak pomysłu jak obejść beton w polu karnym, Rumak 2.0 jak nam śledzie się wydarli w 120 minucie 2 lata temu. Nie zrzucajmy na kondycje, bo niedziela miała ich nakręcić, a nie sfrustrować i wykończyć.
 
Odpowiedz
#74
Chwila to po co grać w PP albo w LKE skoro według niektórych tylko liga? W LKE dać sobie wjebać przez jakieś Turku czy inne Slovan w lipcu i fajrant. Z głowy. W PP to samo wpierdol od GKS Bełchatów w wrześniu październiku i nara. Tylko liga kopanie się w poniedziałek o 20:30 z Termaliką. Super

Meczów w PP jest tak mało dwa w zeszłym i trzy w tym roku i nawet to zjebaliśmy. Pięć meczy powtórzę PIĘĆ do trofeum. Mamy kolejny sezon z czterech trofeów już dwóch nie zdobędziemy i to boli najbardziej. Że były to najprostsze mecze.Przypomnę tylko 5 meczy dzieli Cię od trofeum które zapewni Ci start w europie. A My to zjebaliśmy.

Oczywiście zostaje liga i tutaj trzeba się skupić ale tam trzeba utrzymać równą formę nie ma miejsca na pomyłki.

Nadal nie mogę zrozumieć tego karnego Joela?
1. Został wyznaczony ale wtedy to sabotaż Nielsa który jest chyba świadomy czego nie potrafi Joel i wystawienie go to proszenie się o kłopoty. Wtedy zachodzi pytanie czy NF panuje nad drużyną? Przecież to rzut karny potencjalna szansą na bramkę a nie rzut z auto z 70 metra. Wyobrażacie sobie takie coś w meczu z Szachtarem albo z jakimś klubem w lidze walcząc o mistrza?
2. Joel zrobił to sam. Miał gdzieś ustawienia trenera i na złość mu albo dla jaj wziął piłkę i oddał przeciwnikowi. Wtedy mam nadzieje,że już do końca sezonu go nie zobaczymy na boisku a po sezonie żegnamy. Nie potrzebujemy kolesia który zawala nam jeden z najważniejszych meczy sezonu! No nie..
 
Odpowiedz
#75
Friedriksen powiedział, że to on wyznaczył Joela do karnego.
 
Odpowiedz
#76
3. Albo trzy Palma go o to poprosił.

Wyliczanie że PP to tylko trzy czy ileś tam meczów jest fajne, tylko że od lutego to gramy już nie wiem ile a ostatnio z przerwą  co dwa dni a nie nawet trzy. Nie można tego wyjąć poza nawias jako osobne "coś". Jeden dzień to kosmiczna różnica podczas regeneracji. Niedziela napedziła głowę ale organizmu nie oszukasz.

Niels nie powiedział że woli grać niż trenować tylko że zawodnicy wolą mecze niż treningi. Jak dzieci w szkole - to oczywiste. Każdy trener potrzebuje treningów z drużyną.
 
Odpowiedz
#77
Poważnie Mosina myślisz że przegraliśmy przez zmęczenie?
 
Odpowiedz
#78
W profesjonalnym sporcie detale decydują o tym czy wygrasz czy przegrasz. Zdjęcie kreatywnych zawodników przy autobusie i postawienie na...no właśnie nie wiem na kogo było błędem. Jeżeli to prawda że Joel był wyznaczony do karnego to ja nie wiem kto to wymyślił. No chyba że na treningach 10/10 ale on nawet wolnych nie uderza. Ishak moim zdaniem nie powinien grać wgl. Nastawienie też jakieś takie pizdowate było. Wgl nic w tym meczu się nie zgadzało. Ktoś powie taki sport. Ale czy to jednak nie zbyt proste wytłumaczenie?
 
Odpowiedz
#79
(05-03-2026, 09:22)Sultan napisał(a): Poważnie Mosina myślisz że przegraliśmy przez zmęczenie?

Nie wyłącznie. Ale to na pewno był jeden z czynników że wygladaliśmy tak mało żwawo. Teorie o tym że odpuścili sami z siebie wyrzycam z głowy. Na końcu decydują detale a na takim poziomie energii starczyło na mistrza Finlandii. Było kilkanaście może dobrych minut pod tym względem. Po cofnięciu się Górnika wystarczyło nas faulowac i leżeć na boisku. 
Niuans. Strzelony karny i wszyscy by mówili że Górnik dał ciała nie idąc po drugą bramkę i nie wytrzymał kondycyjnie.

Jeszcze tak w kwestii ciśnienia na trofeum, to wczoraj frekwencja sama zagłosowała
 
Odpowiedz
#80
Granie ostatnio co 3 dni na pewno wpływ na dyspozycję miało i będzie niestety mieć. Dlatego kluczowa jest rotacja, tyle tylko, że w naszym wypadku rezerwowi grają w dużej mierze piach a w obronie to w ogóle jest degrengolada i nie ma praktycznie kto zluzować kolegów z pierwszego zespołu.
Generalnie do momentu straty bramki gra nie wyglądała źle. I pewnie gdybyśmy to my wygrali te 1-0 to by tu były ochy i achy. Niestety potem wjechał autobus Górnika, zmiany u nas, które nie wniosły jakości i wyszło co wyszło. Może też i niestrzelony karny spowodował zjazd mentalny naszych grajków.
Tak jak pisałem wcześniej, gdybyśmy strzelili tego karnego to śmiem twierdzić, że byśmy ich dojechali w te 90 min.
 
Odpowiedz
  


Skocz do:


Browsing: 1 gości