Witaj! Logowanie Rejestracja


Ocena wątku:
  • 5 głosów - średnia: 1
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Title: Zagłębie Lubin - Lech Poznań, 15.03.2026 14:45
Tryb drzewa
#31
W lidze - czyli na kluczowym froncie - przegraliśmy ostatnimi czasy tylko jedno spotkanie. Nawet biorąc pod uwagę falstart na początku rundy, punktowo spisujemy się w Ekstraklasie zajebiście. Byle nie zlekceważyć spuszczonej już praktycznie z ligi Niecieczy. Na bank w ostatnich meczach będą chcieli jak najwięcej wygrać. Mimo niemal nieuchronnej degradacji.
 
Odpowiedz
#32
(15-03-2026, 18:29)strzelisty jupiter napisał(a): W lidze - czyli na kluczowym froncie - przegraliśmy ostatnimi czasy tylko jedno spotkanie. Nawet biorąc pod uwagę falstart na początku rundy, punktowo spisujemy się w Ekstraklasie zajebiście. Byle nie zlekceważyć spuszczonej już praktycznie z ligi Niecieczy. Na bank w ostatnich meczach będą chcieli jak najwięcej wygrać. Mimo niemal nieuchronnej degradacji.

Pytanie, czy przyszłościowo, pod względem zrobienia realnego kroku w przód, powinniśmy przewartościować myślenie. Bo może to jest powód tego postępu Bodo. Po co gramy ligę? Dla mistrza, to raz. Dwa, dla pucharów. Ekstraklasa to kanał i to się nie zmieni. Na tle tego kanału punktujemy, na tle Europy jesteśmy marginesem. Bo jak nim nie być, jak zespół gra ułamek swoich umiejętności przeciwko Crvenie, Genku czy Szachtarowi. Podjaranie ligą, żeby zebrać i tak od ściany do ściany. Trenera mamy na lige, nie puchary. Zespół mamy na lige, nie puchary. To nie jest temat bezspośrednio do dzisiejszego meczu, rzucam do zastanowienia.
 
Odpowiedz
#33
pierwsza połowa idealna, ale tak jak pisze Pacal nie mieli planu b na wypadek straty bramki. Co tylko świadczy o tym jak to jest jednowymiarowy zespół. jak można przy niekorzystnym wyniku cofnąć się i czekać na przeciwnika prawie 40 minut. Szkoda że nie udało się tego wykorzystać i podwyższyć na 2:0 bo druga połowa mogłaby wygladać inaczej. No i byłby samodzielny lider.
Druga nie tyle słabsza, co Zagłębie ruszyło dupy. ale nic z tego wielkiego nie wykreowali. Cieszy mnie takie wywalczone 3 pkt, nawet w takim stylu w drugiej połowie, bo przypominam, że 3 dni temu graliśmy mecz, a kompletnie tego nie było widać. Za to było widać zaangażowanie i jeżdżenie na dupach - brawo.
Indywidualnie najgorszy na boisku Stefański - brak drugiej dla Nalepy za stępel, a Kozubal chyba nawet nie dotknął przeciwnika - dla mnie kartka do odwołania.
Zaskoczył mnie Joel - może wraca do formy, Thordason dobra zmiana chociaż te podwójne rulety to różnie mogły się skończyć.
Zmiany miały na celu zapeklować środek i dostęp do bramki - mam wrażenie że po nich sie mega uspokoiło. Tak jak pisałem - Agnero zrobił swoje. Nie wiem jakiego pressingu oczekujesz S od gościa który jest sam pomiędzy 3 obrońcami - piszesz ciągle to samo. Kilka razy zrobił to co do niego należało - przytrzymał, rozegrał, nie stracił - a że jeszcze nie potrafi przebiec połowy boiska i strzelić bramkę to wiemy. Raz oszukany przez sędziego - to nie on fauował. I żeby była jasność - to nie jest 9 dla Lecha, ale póki jest będę go doceniał jeśli zagra na miarę swoich możliwości.
Odnośnie piąstkowania - też mam podobne odczucie - nie wiem czy one nie są do wyłapania.
Ali mógł strzelić bramkę ale chyba pod tamtą bramką było grzązawisko.
Ogólnie - odpaść godnie w czwartek i skupić się na lidze. Możemy to zrobić!

(15-03-2026, 18:41)ma1ksiuu napisał(a):
(15-03-2026, 18:29)strzelisty jupiter napisał(a): W lidze - czyli na kluczowym froncie - przegraliśmy ostatnimi czasy tylko jedno spotkanie. Nawet biorąc pod uwagę falstart na początku rundy, punktowo spisujemy się w Ekstraklasie zajebiście. Byle nie zlekceważyć spuszczonej już praktycznie z ligi Niecieczy. Na bank w ostatnich meczach będą chcieli jak najwięcej wygrać. Mimo niemal nieuchronnej degradacji.

Pytanie, czy przyszłościowo, pod względem zrobienia realnego kroku w przód, powinniśmy przewartościować myślenie. Bo może to jest powód tego postępu Bodo. Po co gramy ligę? Dla mistrza, to raz. Dwa, dla pucharów. Ekstraklasa to kanał i to się nie zmieni. Na tle tego kanału punktujemy, na tle Europy jesteśmy marginesem. Bo jak nim nie być, jak zespół gra ułamek swoich umiejętności przeciwko Crvenie, Genku czy Szachtarowi. Podjaranie ligą, żeby zebrać i tak od ściany do ściany. Trenera mamy na lige, nie puchary. Zespół mamy na lige, nie puchary. To nie jest temat bezspośrednio do dzisiejszego meczu, rzucam do zastanowienia.

a to nowy punkt widzenia, czyli twierdzisz, że przegrywamy z Crveną czy Szachtarem, bo gramy UŁAMEK!? możliwości. TO wysoko nas pozycjonujesz albo kompletnie nie widzisz różnicy między Zagłębiem i naszym Górnikiem, a takim Genkiem.
 
Odpowiedz
#34
Istotne jest to, w jaki sposób podejmiesz rywalizację. Jeśli przegrasz grając swoje życie (umiejętności) przeciwko lepszemu, to miało to sens. Granie tego co potrafią przez 10 minut z Szachtarem prawie pozwoliło z 0:2 zrobić 2:2. Z Crveną pozwoliło prawie wyjść na prowadzenie. To nawet nie jest dyskusja o ich jakości i beztalenciu Górnika czy Zagłębia. I tak, jest to nowe spojrzenie jak dalej liga jest kluczowym frontem.
 
Odpowiedz
#35
Na serio chyba inny mecz Agnero widziałeś. Walka? Jak Palma szedł ostro do przodu to ten stał i patrzył. Jak miał podać Palmie niekrytemu to strzelał. Jak miał podać do przodu Leo to się próbował dryblingów i stracił piłkę. Także ja wiem,że piszesz na przekór ale takie są fakty. Jest tragiczny.
 
Odpowiedz
#36
Agnero miał dziś lepsze i gorsze momenty. Nie było najgorzej, chociaż w sytuacji z Palmą się zakiwał i podjął złą decyzję. Z drugiej strony ładnie fizycznie walczył z często 2 przeciwnikami, przytrzymywał piłkę, rzadko tracił i parę razy sensownie odegrał. Też pamiętam tą sytuację z niby-faulem gdzie się fajnie przepchnął z Nalepą, nawet komentatorzy C+ uznali że to błąd sędziego. Czyli robił to po co trener go wysłał na boisko.

Wypominanie braku pressowania gdy na połowie rywala mamy 2 zawodników a oni 5 jest co najmniej dziwne.
W pressingu musi uczestniczyć min. połowa zespołu, inaczej to bezsensowna strata sił, bez szans na powodzenie.

=====

"Granie tego co potrafią przez 10 minut z Szachtarem prawie pozwoliło z 0:2 zrobić 2:2.
Z Crveną pozwoliło prawie wyjść na prowadzenie."

Z Crveną Zvezdą graliśmy jak równy z równym prawie całą pierwszą połowę. Potem po prostu opadliśmy z sił. A piszesz jakbyśmy odpuścili mecz.

Z Szachtarem pół zespołu było pod formą, do tego trener parę błędów zrobił, i po prostu zagrali tak jak Szachtar pozwolił, przecież nie odpuszczali żeby się skupić na lidze.
 
Odpowiedz
#37
Czerwona powinna być dla Ishaka po prawdzie... Nalepa równiez powinien dostaćczerwoną za drugą żółtą - ale za faul na Ishaku, którego nie powinno być na boisku...

Obawam się, że sprawą falu Ishaka może się zająć komisja ligi i ukarać zawieszeniem post factum...
 
Odpowiedz
#38
Tak można?
 
Odpowiedz
#39
Można, jeśli Sędzia nie pokazał żółtej. Gdyby dał żółtą byłoby po sprawie i Komisja Ligi nie może już zmienić decyzji.
 
Odpowiedz
#40
Moutinho 4 kartka także z Szachtarem zapewne 90min zagra, a Gurgul na Nieciecze
 
Odpowiedz
  


Skocz do:


Browsing: 2 gości