Liczba postów: 28
Liczba wątków: 0
Dołączył: Oct 2024
Reputacja:
1
Pierwsza połowa zapowiadała pogrom ale jednak tak się nie stało. Myślę że gdyby uznali bramkę na 3:2 dla Niecieczy to u nas do końca byłaby sraczka. Skrzypa niech może z jakimś psychologiem rozmawia, byle nie z tym co ma Iga. Nie wiem czy tylko ja mam takie wrażenie ale Ishak wraca do formy, wygląda coraz lepiej.
Liczba postów: 237
Liczba wątków: 1
Dołączył: Dec 2024
Reputacja:
20
No ok. A dla Ciebie tam był faul czy nie? Bo dla mnie, to bardziej zetknięcie z boku niż nastąpienie.
A nawet jeśli było nastąpienie, to takie minimalne, na krawędź rękawicy, a nie na rękę w środku.
Krzywdy (bólu) to tam nie było.
Bramka była strzelona drugą nogą, i praktycznie w tej samej sekundzie co to "nadepnięcie". Bramkarz właśnie się położył na ziemię i w tym ułamku sekundy nie został przez Walemarka powstrzymany przed żadną magiczną interwencją.
Idąc tym samym tropem, to powinni odwoływać bramki za skrobnięcie buta, albo za lekkie oparcie się na kimś.
Liczba postów: 85
Liczba wątków: 2
Dołączył: Nov 2024
Reputacja:
3
Z perspektywy Kotła zaobserwowałem całą powyższą chronologię zdarzeń, którą opisałem, ale sytuację miałem z parteru jak na dłoni i w pierwsze tempo nie dostrzegłem faulu, a wzrok od razu poszedł na asystenta i byłem pewny, że jedynie spalony mógł odwołać bramkę. Z powtórki na skrócie dziwię się, gdzie on mógł tam spalonego wyłapać, więc zostaje tylko rozstrzygnięcie faulu. I znowu z jedynej powtórki na skrócie na YT ciężko to na prawdę ocenić, oglądałem kilka razy, ale wydaje się, że na pewno nie było to równoległe zdarzenie. Najpierw bramkarz odbił lewą ręką piłkę, po tym Walemark nadepnął na prawą rękę bramkarza i drugą nogą wcelował do bramki. Więc interesuje nas w tym aspekcie chronologia zdarzeń i skutek (mniej intensywność). A tutaj jednak zanim kopnął lewą nogą do bramki, to prawą faktycznie mógł nadepnąć. Pytanie jakie były powtórki w transmisji i co dostał VAR i Gryckiewicz. Ale z tej skrótowej śmiem twierdzić, że mieli prawo odwołać w pełni tę bramkę. Gdyby piłka najpierw przekroczyła linię bramkową, a potem nadepnął na jego rękę- wtedy okej, to jest bramka, bo faktycznie nadepnięcie nie miało znaczenia dla akcji i chronologicznie byłoby jako drugie zdarzenie. W tym przypadku najpierw nadepnął, potem strzelił, więc faul.
Liczba postów: 217
Liczba wątków: 0
Dołączył: May 2025
Reputacja:
7
Ale chodzi o miejsce gdzie był faulowany i miejsce z którego wykonywał czy o co?
Liczba postów: 1,214
Liczba wątków: 14
Dołączył: Dec 2024
Reputacja:
48
Ale jaja. Dobre kilka metrów cofnięty wolny. Mówię Wam. Gryckiewicz to jest kolejna pacynka anty Lech.
Liczba postów: 217
Liczba wątków: 0
Dołączył: May 2025
Reputacja:
7
Lepiej sprawdzić na normalnym meczu czy to sędzia cofnął czy piłkarz. Z własnego doświadczenia wiem że jak chcesz strzelić nad murem to łatwiej jest z dalszej odległości bo możesz mocniej strzelić. Jak strzelasz z 16tki to musisz farfocla strzelić żeby piłka przeleciała nad murem i wpadła pod poprzeczkę, chyba że z 16tki strzelić chcesz obok muru i przy słupeczku ale to inna sprawa. Nie raz widziałem jak piłkarze celowo cofali sobie piłkę żeby mogli mocniej strzelić z trochę dalszej odległości. Wszystko zależy od strzelającego - jak on lepiej się czuje przy rzucie wolnym, czy strzelając mocno czy raczej stara się wkręcić obok muru.
Liczba postów: 1,520
Liczba wątków: 14
Dołączył: Oct 2024
Reputacja:
57
Przybliżyć nie można. A można oddalić w sumie czemu nie?