Witaj! Logowanie Rejestracja


Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 1
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Title: Lech Poznań - Bruk-Bet Termalica Nieciecza, 22.03.2026 14:45
Tryb drzewa
#61
Można oddalić o ile nie zauważy tego przeciwnik i nie powie sędziemu że oddalają od bramki. Widziałem parę takich protestów w meczach ale głownie te sytuacje miały miejsce jak była linia muru wyznaczona przez sędziego a wykonujący rzut wolny sobie oddalał.
 
Odpowiedz
#62
(Wczoraj, 19:19)Pucenty napisał(a): obejrzyjcie sobie ten skrót i jakim kryminałem jest ustawienie piłki do rzutu wolnego, z którego Leo strzelił gola. Fatalne zachowanie sędziego, umknęło mi to.

(Wczoraj, 19:47)strzelisty jupiter napisał(a): Ale jaja. Dobre kilka metrów cofnięty wolny. Mówię Wam. Gryckiewicz to jest kolejna pacynka anty Lech.

(Wczoraj, 20:07)secret napisał(a): Lepiej sprawdzić na normalnym meczu czy to sędzia cofnął czy piłkarz.

Sprawdziłem w pełnej transmisji - sędzia tam z nimi stał i im piłkę podał żeby postawili w tym miejscu.
Gwoli sprawiedliwości, w tej samej transmisji zobaczyłem sobie powtórkę tego starcia po którym dostaliśmy wolnego - bardzo, ale to bardzo mięciutki był ten faul na Ishaku...

Tak że cofnął nam wolnego, którego chyba w ogóle nie powinno być Wink
 
Odpowiedz
#63
Teraz to można gdybać czy jakby było bliżej to Leo by załadował taką brameczkę. Ważne, że strzelił pięknego gola i zeszło powietrze z Niecieczy.

Edit: powiem tak ze swojego marnego doświadczenia w okręgówce i A-klasie. Ja i kumpel byliśmy do rzutów wolnych. Jak był wolny z 16-19 metra to ja wykonywałem bo starałem się wkręcić obok muru, a kumpel brał z dalszej odległości bo strzelał mocniej. Odrębną sytuacją były wolne gdy się zastanawiano czy lepiej strzelać czy wrzucać czy jakoś rozegrać bo było już dosyć sporo od światła bramki
 
Odpowiedz
#64
Wiadomo, że wyszło znakomicie dla nas.

I wiem, że nie jest łatwo zmieścić z 17-18 metra i cofnięcie mogło pomóc Bengtssonowi. Natomiast zadaniem sędziego jest dopilnowanie wykonania wolnego z miejsca faulu. Zwłaszcza gdy mówimy o wolnym w takiej strefie, bo oczywiście przy krótko wznawianych wolnych z własnej połowy dla utrzymania płynności gry puszcza się często nawet kilkumetrowe odchylenia. Równie dobrze Termalica mogła by mieć pretensje w tym momencie Wink
 
Odpowiedz
#65
(Wczoraj, 18:19)pacal napisał(a): Tzn co do chronologii to chyba nie ma wielkiej dyskusji.

Ja pytam czy patrząc na tą powtórkę (najwyższej jakości jaką mi się udało znaleźć, to samo co obserwuje sędzia w monitorze): https://youtu.be/7tQO6SURXFE?si=Oyv9dJm3AfipL-1P&t=49

Czy Twoim zdaniem Walemark:
a) stanął tuż obok rękawicy
b) nadepnął na skrawek rękawicy (w którym nie ma ręki), nie powstrzymując w niczym bramkarza (bo jak widzieliśmy bramkarz bez problemu zabrał rękę, a więc nie było to uniemożliwienie interwencji)
czy c) nadepnął na rękę, a więc rzeczywiście faulował i bramka słusznie odwołana?

Ja jestem pełen wątpliwości. Ty nie?

A jeśli odpowiesz "też jestem pełen wątpliwości, dwuznaczna sytuacja, nie widać wystarczająco wyraźnie", to kolejne pytanie - w takim razie dlaczego sędzia uwierzył Chovanowi "na krzyk", i wybierając pomiędzy uznaniem a anulowaniem bramki, wybrał tą drugą opcję, jeśli nie było niezbitych faktów ani w jedną ani w drugą stronę?

Moim zdaniem wersja C. Ale tylko dlatego, że uczestniczę w tych szkoleniach sędziowskich, znam ich metodologię interpretacji oraz kryteria i jestem w stanie sobie wytłumaczyć dlaczego to jest jednak faul. Przyjmują, że "mały dotyk, wielki wpływ", bramkarz został nadepnięty/muśnięty/przydepnięty/dotknięty, można to nazywać w zależności kto jak to widzi, ale bramkarz sprytnie bo sprytnie ale od razu wyłączył się z gry, zabrał rękę, wiedział, że kontakt nastąpił, więc może świadomie a może nieświadomie jak widać na powtórkach nie próbował już dalej interweniować (abstrahując czy miałby szansę czy nie skutecznie obronić). Po prostu działanie Walemarka wyłączyło go z dalszej gry, wobec czego jest to faul. I tu trzeba podkreślić, że Gryckiewicz nie złapał się na krzyk, bo on z boiska faulu nie gwizdnął. To VAR zasugerował, pokazał mu powtórki i ten zmienił decyzję. I to jest osobna kwestia, czy powtórka jednoznacznie potwierdza kontakt czy może kontaktu jednak nie było. Ale to jest w stanie na 100% powiedzieć jedynie bramkarz, bo racją jest, że z tej powtórki ręki sobie nomen omen nikt uciąć nie da czy kontakt faktycznie był. Ale VAR działa tak obrazem, że można wszystko pokazać. Nie będę tu jakimś adwokatem Gryckiewicza, ale myślę, że na jego miejscu zrobiłby to samo mimo wszystko. 
Odrębna kwestia i odrębny temat od kilku lat, że VAR miał wyjaśniać błędy oczywiste, a nie zmieniać kontrowersję w kontrowersję.

Co do rzutu wolnego, to z boiska też od razu było to widać. Sędzia ma obowiązek dopilnować miejsca wykonania rzutu wolnego, nie ma przybliżania i nie ma oddalania, to ten sam błąd. I to, że zawodnik lubi odsunąć sobie piłkę, powinien go dopilnować. Jedynym miejscem, gdzie nie rozgrywamy z miejsca przewinienia to jest przewinienie w polu karnym albo bramkowym dla drużyny broniącej lub rzut wolny z pola bramkowego dla atakujących, gdzie cofamy wtedy na 5m. To jedyne przypadki, u nas w tym meczu też nie wydaje mi się, że Leo sam cofnął tyle metrów. Po prostu zarąbał się Gryckiewicz, zarąbali się jego asystenci, bo na zestawie mogli mu powiedzieć, ale też i sami nasi zawodnicy nie złożyli skargi. W tym przypadku my się cieszymy, bo była bramka, a sędzia w raporcie powinien mieć to zarzucone i nawet obniżoną ocenę, bo padła bramka po jego błędzie, bo błędem jest złe ustawienie miejsca przewinienia.
 
Odpowiedz
#66
A nie było odwrotnie? Że złapał się na krzyk i odgwizdał faul a Var mu sugerował że nie było i żeby uznał bramkę?
 
Odpowiedz
#67
Nie wiem, bo nie mamy nagrań odsłuchowych z komunikacji z VARU Big Grin Ale patrząc na to, że asystent podniósł chorągiewkę mój feedback był taki, że dali spalonego. Chyba, że asystent się zajebał i dziwnie "wszedł z flagą", a Gryckiewicz gwizdnął tak jak mówisz faul. Wtedy mogli go faktycznie wołać do braku faulu, ale ta wersja dla ogółu odbioru by mi się "po sędziowsku" nie kleiła. Więc pewnie jak z wielu sytuacji z naszych boisk, zostanie to tajemnicą w kolegium sędziów jak było naprawdę.
 
Odpowiedz
#68
( 8 godzin(y) temu)Mosina napisał(a): A nie było odwrotnie? Że złapał się na krzyk i odgwizdał faul a Var mu sugerował że nie było i żeby uznał bramkę?

Też tak odebrałem zaistniałą sytuację. Chovan wydarł mordę, sędzia odgwizdał faul a VAR postanowił to sprawdzić.
 
Odpowiedz
#69
( 8 godzin(y) temu)Kleju napisał(a): Nie wiem, bo nie mamy nagrań odsłuchowych z komunikacji z VARU Big Grin Ale patrząc na to, że asystent podniósł chorągiewkę mój feedback był taki, że dali spalonego. Chyba, że asystent się zajebał i dziwnie "wszedł z flagą", a Gryckiewicz gwizdnął tak jak mówisz faul. Wtedy mogli go faktycznie wołać do braku faulu, ale ta wersja dla ogółu odbioru by mi się "po sędziowsku" nie kleiła. Więc pewnie jak z wielu sytuacji z naszych boisk, zostanie to tajemnicą w kolegium sędziów jak było naprawdę.

nie kleiła Wink dobre

Nie zwróciłem na to uwagi. Jeśli odgwizdał od razu spalonego, to może rzeczywiście var mu powiedział, że nie było spalonego i niech sobie w takim razie zobaczy, czy nie było faulu. to zmienia dynamikę i nawet się wpisuje w klimat - byłem zdziwiony że ten skład sędziowski chce uznać bramkę Lechowi Smile
 
Odpowiedz
#70
Ja w tej akcji nie widziałem potencjalnego spalonego. Na moje decyzje sędziów szły w kierunku faulu na Chovanie.
 
Odpowiedz
  


Skocz do:


Browsing: 1 gości