7 godzin(y) temu
Jak już sobie tak drążymy w mini-sezonie ogórkowym, to obejrzałem sobie jeszcze raz ten kawałek transmisji, i nie widzę w którym momencie coś miałoby sprowokować asystenta do podniesienia chorągiewki?
Przecież tam w żadnym momencie nie było nawet blisko spalonego?
- Ishak podaje do Pereiry na skrzydło - Pereira 2-3 metry od spalonego.
- Pereira wrzuca do Bengtssona - Bengtsson jest 10 metrów za linią piłki
- Bengtsson oddaje strzał do którego później dochodzi Walemark - już pomijając że oprócz Chovana, przy linii końcowej jest również obrońca który chwilę wcześniej walczył z Pereirą, to Walemark stoi twarzą w twarz z obrońcą który jest 1.5m bliżej bramki. Nie można tego nie zauważyć.
Niestety w pełnym nagraniu też nie widać czy asystent sygnalizował spalonego czy nie. Ale ja nie bardzo widzę pole do błędu, jeśli asystent nie jest kompletnie ślepy
A nie przypominam sobie takiego kalibru błędów liniowych w innych meczach na tym poziomie. Jeśli się mylą, to przy jakichś mijankach, albo o pół metra, ale nie przy takich dystansach.
Gryckiewicz biegnie w kierunku bramki i gwiżdże, w ogóle nie patrząc do boku, dopiero po dłuższej chwili gdzieś tam w bok patrzy. Więc wydaje mi się że on jednak w pierwsze tempo odgwizdał faul. A jeśli tak, to chyba go VAR nie zawołał żeby potwierdzić to co już z boiska zdecydował?
Przecież tam w żadnym momencie nie było nawet blisko spalonego?
- Ishak podaje do Pereiry na skrzydło - Pereira 2-3 metry od spalonego.
- Pereira wrzuca do Bengtssona - Bengtsson jest 10 metrów za linią piłki
- Bengtsson oddaje strzał do którego później dochodzi Walemark - już pomijając że oprócz Chovana, przy linii końcowej jest również obrońca który chwilę wcześniej walczył z Pereirą, to Walemark stoi twarzą w twarz z obrońcą który jest 1.5m bliżej bramki. Nie można tego nie zauważyć.
Niestety w pełnym nagraniu też nie widać czy asystent sygnalizował spalonego czy nie. Ale ja nie bardzo widzę pole do błędu, jeśli asystent nie jest kompletnie ślepy
A nie przypominam sobie takiego kalibru błędów liniowych w innych meczach na tym poziomie. Jeśli się mylą, to przy jakichś mijankach, albo o pół metra, ale nie przy takich dystansach. Gryckiewicz biegnie w kierunku bramki i gwiżdże, w ogóle nie patrząc do boku, dopiero po dłuższej chwili gdzieś tam w bok patrzy. Więc wydaje mi się że on jednak w pierwsze tempo odgwizdał faul. A jeśli tak, to chyba go VAR nie zawołał żeby potwierdzić to co już z boiska zdecydował?


