Witaj! Logowanie Rejestracja


Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 1
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Title: Lech Poznań - Bruk-Bet Termalica Nieciecza, 22.03.2026 14:45
Tryb drzewa
#71
Jak już sobie tak drążymy w mini-sezonie ogórkowym, to obejrzałem sobie jeszcze raz ten kawałek transmisji, i nie widzę w którym momencie coś miałoby sprowokować asystenta do podniesienia chorągiewki?
Przecież tam w żadnym momencie nie było nawet blisko spalonego?

- Ishak podaje do Pereiry na skrzydło - Pereira 2-3 metry od spalonego.
- Pereira wrzuca do Bengtssona - Bengtsson jest 10 metrów za linią piłki
- Bengtsson oddaje strzał do którego później dochodzi Walemark - już pomijając że oprócz Chovana, przy linii końcowej jest również obrońca który chwilę wcześniej walczył z Pereirą, to Walemark stoi twarzą w twarz z obrońcą który jest 1.5m bliżej bramki. Nie można tego nie zauważyć.

Niestety w pełnym nagraniu też nie widać czy asystent sygnalizował spalonego czy nie. Ale ja nie bardzo widzę pole do błędu, jeśli asystent nie jest kompletnie ślepy Wink A nie przypominam sobie takiego kalibru błędów liniowych w innych meczach na tym poziomie. Jeśli się mylą, to przy jakichś mijankach, albo o pół metra, ale nie przy takich dystansach.

Gryckiewicz biegnie w kierunku bramki i gwiżdże, w ogóle nie patrząc do boku, dopiero po dłuższej chwili gdzieś tam w bok patrzy. Więc wydaje mi się że on jednak w pierwsze tempo odgwizdał faul. A jeśli tak, to chyba go VAR nie zawołał żeby potwierdzić to co już z boiska zdecydował?
 
Odpowiedz
#72
Co do tego, że nie ma podstaw do żadnego spalonego to się zgodzę. Na kamerach tego nie widać, ale na boisku podniósł tą chorągiewkę, więc dlatego tak jak zauważyliście Gryckiewicz po chwili się patrzył na asystenta. Z trybuny jak obserwowałem to wyglądało tak, jakby sam Gryckiewicz nie wiedział co zrobić, bo może ten mu na słuchawkę coś mówił o spalonym, ten chciał gwizdnąć faul i zgłupiał. Bo finalnie po gwizdku też jakoś jasno tego nie zasygnalizował co zadecydował, czy to jest odgwizdany spalony czy odgwizdał faul. Więc albo asystent się tak zajebał ze spalonym albo tą flagą pokazywał mu z linii bocznej faul na bramkarzu co jest groteskowe, bo to i w najniższych ligach i na kursach uczą, że pole karne to świątynia głównego i flagą asystent tam się nie wtrąca.

Więc aby już nie konkludować długo nad tą sytuacją interwencja VAR była po to, żeby skasować spalonego i pokazać faul, albo po to, żeby skasować faul z boiska, a Gryckiewicz został przy swoim.
 
Odpowiedz
#73
Z drugiej strony trochę dziwne byłoby że liniowy widział z takiej odległości że bramkarza nadepnięto na rękę
 
Odpowiedz
#74
( 10 godzin(y) temu)Kleju napisał(a): Więc albo asystent się tak zajebał ze spalonym albo tą flagą pokazywał mu z linii bocznej faul na bramkarzu co jest groteskowe.

Ale faul a spalony to są różne sygnały? Faul to machanie chorągiewką w górze, a spalony to podniesienie nieruchomo chorągiewki w górę, a potem opuszczenie ku ziemi / poziomo / do ukosu w górę, w zależności od tego czy spalony był przy sędzim, w środku, czy po przeciwnej stronie boiska? Prawda?

Zwróciłeś uwagę czy machał tą flagą czy trzymał nieruchomo w górze? Smile

Bo jeśli sygnalizował spalonego, to taki wielbłąd (do naprawienia przez VAR, ale jednak) jest żenujący dla tego asystenta...
 
Odpowiedz
  


Skocz do:


Browsing: 1 gości