Witaj! Logowanie Rejestracja


Ocena wątku:
  • 3 głosów - średnia: 3.33
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Title: QUO Vadis NF?
Tryb drzewa
(08-04-2026, 16:53)Sultan napisał(a):
(08-04-2026, 14:36)uncoolben napisał(a): Henszel rozszerzył dementi - rozmowy z Nielsem o przedłużeniu juz trwają. Co było dość oczywiste.


Cyt
" To rozszerzając wczorajsze info: klub prowadzi rozmowy z trenerem w sprawie nowej umowy i oczywiście do porozumienia będzie potrzebna aprobata obu stron. Na ten moment nie zapadła decyzja odnośnie przyszłości trenera, ale nie wyklucza on żadnego rozwiązania. Jesteśmy na finiszu sezonu i koncentrujemy się w pełni na walce o obronę mistrzostwa."

Z tego za dużo nie wynika - ani Lech ani Niels nie podjęli decyzji.
Rozumiem wielu zwolenników Nielsa, że przy obronie MP musi zostać - w rozumieniu że klub musi przekonać go, żeby został. Tyle tylko że w klubie do teraz w głowach mają przegrane z kretesem eliminacje europejskie z zeszłego lata, kiedy to wydano rekordową kasę i reagowano na kontuzje, żeby skończyć w LKE. Wiem, że brzmi to kuriozalnie, ale marzenia właściciela były zgoła inne, na dodatek później pojawił się Gibraltar czy też nawet ten nieszczęsny pierwszy mecz z Szachtarem. Więc za "Europę" Niels ma dość obniżoną ocenę ogólną. Jest za to obawa, że kolejne lato przyniesie znów mozolne powracanie do formy, a na to zarządzający już nie pozwolą, bo tegoroczna ścieżka mistrzowska może być najłatwiejsza w historii.

Z drugiej strony, z tego co słychać, Frederiksen wcale nie musi być pierwszym wyborem duńskiej federacji.

I na koniec ja napiszę tak - też podzielam obawy, że kolejne letnie przygotowania zaowocują znów pucharem pocieszenia LKE, po bohaterskim dwumeczu z jakimiś amatorami. Jeśli NF obroni mistrzostwo - zaproponować mu nową umowę, wyraźnie zaznaczając cel krótkoterminowy - minimum faza ligowa LE. 
Bo fajnie byłoby kontynuować i mieć stabilny proces szkoleniowy, ale nie może on być przeplatany "odbudowywaniem formy" po każdej przerwie między rundami i sezonami. Gdzieś są popełniane błędy.
No ale tutaj wezmy pod uwagę, że wypadł mu cały przód: Ali, Walemark, Sousa, Hakans, Hotic. Nie wrócil Murawski. Dla mnie jedyny realny zarzut do niego to Gibraltar. Eliminacje nie poszły z obiektywnych względów. Ciężka ścieżka plus pech z kontuzjami i też często opóźnione transfery zawodników niegotowych do gry. Chyba że liczyles na luzie puknięcie Crveny czy Belgów z Lismanem i Fiabema w składzie. Wink To wtedy fakt, Niels to trener a nie cudotwórca. 

Dla mnie powinni zrobić wszystko żeby Niels został. Ale też uważam, że będzie to ciężkie, bo aktualnie po prostu takiego fachowca może wyciągnąć ktoś większy niż my.
 
Odpowiedz
Ej, ale przecież zareagowali na wypadniecie Aliego, Walemarka, Hakansa czy odejście Sousy i Hotica. Po raz pierwszy dosyć solidnie i z pomysłem.
Wpierdol od Crvenej dostali już Bengtsson, Palma, Rodriguez, Ouma. I wymieniony przez Ciebie Ali tez zagrał, dla jasności.
Dwa tygodnie później jeszcze większy oklep od Genk dostaliśmy z Palmą i Bengtssonem w składzie, Ouma z ławki, a Rodriguez nie wszedł. Fakt, że z musu NF postanowił skompromitować Douglasa i go wystawił na POSmile. Ale w ofensywie miał w teorii obsadzone wszystkie pozycje.
 
Odpowiedz
Badzmy uczciwi i nie koloryzujmy.

Ali z tego co pamietam zagral 2/3 pierwszego meczu z CZ, a potem zniknal do listopada z kontuzja.
Rodriguez byl w momencie zakupu opisywany jako "do pelnej formy za 3 miesiace".
Rodri z lata i z teraz to dwaj inni pilkarze.

Mieliśmy wtedy z przodu/w środku Palme i Jagiełłę w bdb formie,  Bengtssona + Ishaka w ok formie i Kozubala i Gisliego beformy + niesprawdzonego świeżaka Oume.

Reszta zespołu była kontuzjowana albo do wkomponowania.

Z tylu też za kolorowo nie było.

Pereira nie mial w tamtym czasie zmiennika, bo Gumny na poczatku drugiej przygody z Lechem tez sie kopal po czole.
I go Jugole skasowali po 2 minutach (moglo sie czerwona skonczyc), więc zniknął z kontuzja.
Wiec nie mogliśmy go wtedy zmienić na lepiej broniacego zawodnika.

Skrzypczak (czego nikt sie wtedy nie spodziewal) to byla tykajaca bomba.

Itd itd.
 
Odpowiedz
serio, nie koloryzujmy. Jeśli mamy tak krótką pamięć i uważamy że zespół był kompletny, zdrowy i w formie w lipcu/sierpniu, to nie mam więcej pytań. pacal dość dokładnie to przypomniał.
robimy co roku ten sam błąd - uzupełniamy braki za późno. a nie, nie co roku tylko mając grać w pucharach. Oczywiście tym razem dostaliśmy plagę niespodziewanych kontuzji, a bardziej ich długości. i możliwe że zareagowaliśmy na tyle żeby nie stracić całego sezonu.
Jeśli po tym sezonie, odejdzie 4-5 piłkarzy + trener ze sztabem, to ch.... znowu ugramy. a przecież nie mozna robić transferów na poczatku okienka, bo a nóż uda sie wyrwac drugiego Agnero Wink
 
Odpowiedz
Nie napisałem że był zdrowy i kompletny, ale że nie jest prawdą że biedny Niels został z Lismanem, a zły zarząd nic nie zrobił żeby zbudować kadrę. Nie koloryzujmy.
A że pod formą to przepraszam czyja wina?

Co ważniejsze - przecież tego lata kadra też będzie w przebudowie - i znów będzie to argument żeby zagrać tylko w LKE np ze ścieżki mistrzowskiej?
Start po przerwie zimowej też dowiódł, że sztab nie do końca panował nad sytuacja. 

Jeszcze raz - osobiście uważam, że NF po mistrzostwie powinien dostać umowę, ale jeśli znów eliminacje będą tak wyglądać to nie ma sensu dalej tego ciągnąć. Przecież takie są realia, że co lato będziemy sprzedawać i wymieniać kluczowych graczy, zawsze będzie przebudowa. O to akurat w krytycznym momencie letnich eliminacji. Kółko zamknięte- ale po to jest sztab, żeby to dźwignąć
 
Odpowiedz
Decyzja powinna zostać podjęta po końcu sezonu. Teraz to takie dywagacje o niczym.
 
Odpowiedz
(08-04-2026, 19:02)Sultan napisał(a): Nie napisałem że był zdrowy i kompletny, ale że nie jest prawdą że biedny Niels został z Lismanem, a zły zarząd nic nie zrobił żeby zbudować kadrę. Nie koloryzujmy.
A że pod formą to przepraszam czyja wina?

Co ważniejsze - przecież tego lata kadra też będzie w przebudowie - i znów będzie to argument żeby zagrać tylko w LKE np ze ścieżki mistrzowskiej?

pod formą zawsze będzie zawodnik który dopiero przyjechał po imporcie psów i siłowni. to samo zawodnicy którzy wracają po kontuzji. ale zawsze można to wrzucić na łeb trenera.

(08-04-2026, 19:03)Skorpion napisał(a): Decyzja powinna zostać podjęta po końcu sezonu. Teraz to takie dywagacje o niczym.

a dlaczego po zakończeniu a nie teraz? Siemieńca przedłużyli teraz.

Wierzę w profesjonalizm całego sztabu i nastawienie na wynik, bez względu na przyszłość, ale czasem popłaca okazanie zaufania do swojego pracownika. czasem to sarkazm.
 
Odpowiedz
No tak upraszczając to nie miejmy europejskich marzeń, skoro letnie okno to zawsze będzie alibi dla sztabu.

Zaufanie? Przecież obie strony rzekomo sobie powiedziały, że decyzja po końcu sezonu. I wcale to nie jest dziwne.
Siemieniec to inna sprawa, bo wiedzą że wykręcą wyniki ponad stan/budzet. Skorzystali z klauzuli przedłużenia (NF takiej nie ma), ale myślę że i tak go ktoś wykupi.
 
Odpowiedz
Na Siemieńcu będzie chciała Jaga zarobić, stąd to szybkie przedłużenie i wpisanie do umowy, że za granicę to go puszczą. A osobiście nie jestem zwolennikiem podpisywania umów w trakcie sezonu, ale dopiero po zakończonym kontrakcie. My całkiem niedawno uznaliśmy, że Żuraw pociągnie nam ten wózek przez 3 kolejne lata i w listopadzie dogadaliśmy się z trenerem na nowe warunki. W kwietniu już Żurawia nie było.

Co do Nielsa to rozumiem argumentację obu stron, którzy chcą jego pozostania i odejścia. Przedstawię jednak dwie wypowiedzi.
Pierwsza, udzielona całkiem niedawno, Rutkowskiego - dla zagranicznego medium. Padło pytanie jak PR widzi klub w najbliższej przyszłości i jego odpowiedź była taka, że bardziej musimy zaznaczyć się w Europie i stać się większą, rozpoznawalną marką. Patrząc na suchy wynik NF w fazach pucharowych: po stronie "+" można zapisać przejście Gryfa, Piasta, Breidablika, Kupsu; po stronie "-" są odpadnięcia/porażki z Resovią, Legią, Crveną, Genkiem, Górnikiem i Szachtarem. Dodając do tego fakt, że NF w swojej historii już miał wczesne kompromitacje pucharowe to istnieje obawa, że z pucharami już nigdy może się nie polubić i częste wtopy są wpisane w jego pracę. Czy takie wyniki zadowolą aspiracje PR? Śmiem wątpić.
Autorem drugiej wypowiedzi jest NF, który na gali Ekstraklasy w 2025 roku odebrał statuetkę dla najlepszego trenera sezonu i nawet trochę się wygrażał, żeby wszyscy uważali na Lecha, bo będziemy tylko mocniejsi (potem to jeszcze doprecyzował, że zazwyczaj w kolejnych sezonach zespoły są jeszcze lepsze jak trener pozna lepiej ludzi i otoczenie). Czy zatem Lech 2025/2026 jest lepszy od Lecha 2024/2025? Na pewno w defensywie jesteśmy gorsi, a ustawienie obrony i powroty w fazach przejściowych to przecież główne poletko sztabu na przygotowanie drużyny. Czy ogólnie jesteśmy lepsi, gorsi? Mam problem z jednoznaczną odpowiedzią.
 
Odpowiedz
faktycznie - mówił tak. trudno odpowiedzieć na to pytanie, bo to są inne sezony, wiec aple to aple nie porównamy.
+ jesteśmy lepsi w wychodzeniu z turbulencji, gramy bardziej wyrachowany footbal czyli wyciagamy wnoiski
- nie zagraliśmy niczego wielkiego w pucharach (tak jak piszesz), ale w poprzednim też nie....
+ udało się zmontować ekipę która wie w co ma grać pomimo braku kluczowych zawodników (bo tylko Ali wrócił z formą). czyli umiemy we wdrażanie i budowanie
+ i tu nie wiem czy + czy -, w sumie umiemy w granie co 3-4 dni. z tych którzy robili to w lidze najlepiej - to akurat fakt nie opinia (jak mówi Jagoda).
 
Odpowiedz
  


Skocz do:


Browsing: maksymalnie, 4 gości