3 godzin(y) temu
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 2 godzin(y) temu przez Icek.)
@Skorpion
Ale dla mnie to jest jak najbardziej zrozumiałe, że jeżeli rozmowy są/były na takim etapie, że raczej nic z tego nie będzie, to ani klub, ani piłkarz nie mają interesu w tym, żeby piłkarz rozpoczynał z nami przygotowania do nowego sezonu, gdzie w nowym klubie nie wiadomo, kiedy się rozpoczyna sezon i jakie są "zapotrzebowania" na jednostki treningowe nowego piłkarza już teraz, o ile w ogóle rozpoczynanie jakichś przygotowań jest w ogóle już wskazane.
I nie wyobrażam sobie sytuacji, żeby Milić chciał z nami rozpoczynać takie przygotowania i oczywistym jest, że ma to związek z brakiem podpisu pod nowym kontraktem, jak napisałem akapit wyżej. Dla obydwu stron. Więc zapewne obydwie strony doszły do porozumienia, że w chwili obecnej nie ma najmniejszego sensu rozpoczynać razem przygotowań. Czy Milić obecnie gada/dogaduje coś nowego z kimś konkretnym? Może tak, może nie. Jest to jednak całkiem prawdopodobne, bo skoro kończy Ci się gdzieś kontrakt, koniecznie chcesz gdzieś tam iść, to raczej za tym łazisz...Jeżeli faktycznie by tak miało być, to ciężko mi sobie wyobrazić sytuację, że klub naciska na to, żeby jednak trenował u nas do końca czerwca, bo ma kontrakt.
Całą dyskusja jednak toczyła się o to, że Milić ma ZAKAZ, jakby chciał u nas trenować, ale klub mu tego zakazywał...I to mnie zastanawiało. I widzę, po tłumaczeniach @rojber wyżej, że tak jak podejrzewałem, wszędzie, na bazie info z oficjalnej, pisane było o tym, że nieobecność ma związek z brakiem podpisu, a nie o tym, że dostał zakaz.
Co do samego pożegnania i tego, czy klub i/lub zawodnik zachowali się ok. Dla Milicia to ostatni dzwonek na transfer życia. Więc nie dziwię się temu, że jednak "kombinuje" do ostatniej chwili. Z drugiej strony ciężko było oczekiwać ze strony klubu jakiegoś pożegnania w sezonie, skoro nie było przesądzone, że Antonio odejdzie. Ja mam cały czas nadzieję, ze jednak zostanie i będzie okazja na godne pożegnanie. Moja nadzieja wiąże się jednak głównie z tym, że po prostu będzie nam potrzebny. Skrzypa przyprawia mnie o palpitacje serca, Douglas szklanka, w dodatku z tendencją spadkową formy.
Jeżeli jednak odejdzie, to mam nadzieję, że trybuny godnie go pożegnają. Jest to jeden z czwórki, obok Ishaka, Joela i Murasia, którzy klamrą spinają nasze 3 mistrzostwa, w których odegrał niepośrednią rolę, szczególnie w 2022 roku. I na boisku, i na MTP, gdzie był "on fire.....", czego nie zapomnę do końca życia.