(13-07-2026, 11:37)galis napisał(a): Serio? Trzykrotny Mistrz a Ty krzyżyk na drogę... wstydź się
Tak po ludzku żal mi Antonio i jak pisałem przy okazji pożegnania w szatni- już wiedział że przelicytowal
Czego mam się wstydzić? Mam paść na kolana i mu dziękować?
Szanowny Antonio, bo chyba tak go muszę nazywać, żebyście nie uznali tego za obrazę, dostał zaproszenie na czwartkowy Superpuchar na pożegnanie i... je olał, nie przyjedzie. Informacja od M. Henszela.
W nasz wielki Klub walicie tu na forum co chwilę przy różnych okazjach, a jak napisze się cokolwiek neutralnie, z przekąsem albo z lekką dozą irytacji o jakimkolwiek piłkarzu, który w Kolejorzu bywa, a nie jest na stałe (jak np. Mikael, który z pewnością zwiąże przyszłość z klubem po zakończeniu kariery), to się odpalacie.
Ty się wstydź, ja nie mam czego. Nigdy nie obrażałem i nie będę obrażał żadnego piłkarza. Gorzka ocena sposobu rozstania to nie obraza, a ta gorzka ocena nawet nie przekreśla wdzięczności, którą mam względem Antonio za wiele doskonałych meczów, które rozegrał w naszych barwach.
Z dobrych źródeł padała informacja, że miał na stole roczny kontrakt z 20% (!) podwyżką i nie odpowiedział do samego końca na tę ofertę, pomimo tego, że leżała przez tygodnie, a teraz info, że idzie do beniaminka należącego do multimilionera, za pewnie +30-40% tego, co miał w Lechu. Do tego odrzucone zaproszenie na pożegnanie w czwartek. Po prostu gorzko się to wszystko kończy.
Tu dla Ciebie znaczenie użytego przeze mnie powiedzenia:
https://wsjp.pl/haslo/podglad/1701/krzyzyk-na-droge
"używane, aby przekazać, komuś, że mówiący nie będzie się przejmował rozstaniem z nim"
To nie jest żadna obraza, wyluzujcie tu trochę z tą obroną piłkarzy, dopóki nikt ich nie obraża. Jesteśmy facetami, o ile rozmawiamy kulturalnie, to chyba możemy rozmawiać w miarę na twardo? Piłkarze jako sportowcy i osoby publiczne też powinni i najczęściej są dość gruboskórni, a niektórzy z Was zdają się traktować ich jak dzieciaków, które wymagają łagodnego traktowania. Bez przesady.