Miałem już nie odpisywać, bo napisałem wyłacznie jedną krótką uwagę ad vocem do kogoś, ale zarzucanie mi farmazoniarstwa, braku pojęcia, etc., a wręcz kłamstwa, to trochę za dużo, żebym to olał.
To, że mamy inne spojrzenie na ten sam temat, nie oznacza, że nie mam "zielonego, najmniejszego wręcz pojęcia".
Podobnie sytuacja ma się z selekcją faktów. Widzę, że przyjąłeś moje ulubione podejście pod tytułem "jeśli fakty są nie pomyśli, tym gorzej dla faktów".
Dlaczego przemilczałeś spadek sprzedaży? Czy spadek sprzedaży z 3,5 mld na 2,5 mld to sytuacja zdrowa przy środowisku wysokiej inflacji, które mamy? Czy może jednak objaw tego, że Amica traci udziały rynkowe albo rynek się kurczy?
Tak, marża brutto się trzyma na stabilnym, stosunkowo wysokim poziomie, ale ocena marży brutto w oderwaniu od spadku sprzedaży, który był w ostatnich latach gigantyczny, to chyba jednak trochę zbyt daleko idące uproszczenie. Co z tego, że spółka trzyma rentowność, skoro spada jej sprzedaż?
Kolejny argument:
"Dwa, że strata na poziomie 4M przy przychodzie 2 czy 3 miliardy jest wartością zabawną, można w bilansie przerzucić coś gdzieś i łatwo zrobić plus z tego nawet nie naginając specjalnie rzeczywistości finansowej."
Jeśli już to w rachunku zysków i strat, a nie w bilansie, jak już chcesz tu się wszystkim przedstawiać jako znawca.
Dla Ciebie szklanka do połowy pełna, a dla mnie do połowy pusta. Skoro strata 4 miliony przy poziomie 2-3 mld sprzedaży jest "wartością zabawną", to może zabawne jest też to, że spółka mająca taki poziom sprzedaży nie jest w stanie wycisnąć z tego 3% rentowności netto, która dałaby 90 mln zysku netto. Czy to akurat nie jest zabawne, że spółka co najwyżej jest w stanie wychodzić na zero, a jej strategia na najbliższe lata nazywa się "back to profitability"? W spółce w przeciwieństwie do Ciebie zdaje się, że dostrzegli jakiś problem z rentownością i nie oceniają jej jako zadowalającej.
Jak dla mnie to Ty się więc kompromitujesz.
No i to "przerzucanie" i zniekształcanie sytuacji finansowej się w Amice przyjacielu poniekąd dzieje. W Q4 2024 rozpoznali ponad 13 baniek one-offowego zysku na sprzedaży udziałów w spółce stadionowej, więc można powiedzieć, że wyniki są pod wpływem różnych zdarzeń, które "ratują" kiepsko wyglądającą rentowność działalności operacyjnej.
Twoje argumenty odnośnie luźnej gotówki i fantastycznego bilansu również są dla mnie mało poważne. Kilka faktów:
- 133m gotówki
- 148m zadłużenia bankowego.
Saldo niby wychodzi takie, że można powiedzieć, że zadłużenie jest śmieszne, bo sam dług netto, tak, jest śmieszny, zwłaszcza w zestawieniu z EBITDĄ.
Niemniej, w 25' roku zapłacili prawie 35m odsetek, czy też innych płatności quasi-odsetkowych, a więc bardzo istotną część EBITu przepalają na odsetki. Nie ma w planach jakichś wielkich inwestycji, więc dla sportu ich nie płacą. Dużo poszło na faktoring, najwyraźniej mają wszystko uwięzione w kapitale obrotowym i dlatego odsetki zżerają im tyle kasy. Więc ja bym nie szalał tak z tym fantastycznym bilansem.
Na sam koniec kapitalizacja Amiki na przestrzeni ostatnich 10 lat:
https://stooq.pl/q/?s=amc_mv
Skoro kapitalizacja wynosiła 10 lat temu 1,2 mld PLN a obecnie wynosi 380 milionów złotych, to wydaje mi się, że osób, które uważają, że Amica jest spółką z problemami, jest nieco więcej, aniżeli tylko ja. Powiedziałbym, że to Ty jesteś raczej w opozycji ze swoim kolorowym podejściem. Performance względem WIGu, czy sWIG80, do którego należy Amica, możesz sobie sprawdzić sam.
Teraz już naprawdę skończyłem, to nie jest forum giełdowe. Nie będę zanudzał innych użytkowników takimi tematami.
Nie obrażaj mnie więcej i nie zarzucaj mi kłamstwa lub manipulacji w sytuacji, gdy różnimy się wyłącznie oceną tych samych faktów, które obaj zdajemy się rozumieć.
PS. W żadnym miejscu nie napisałem, że przyszłość Amiki i jej funkcjonowanie są w jakikolwiek sposób zagrożone. Niemniej - to nie jest już od dawna maszynka do generowania FCF.