Witaj! Logowanie Rejestracja


Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Title: Lech Poznań – Aarhus GF, 29.07.2026 19:00 el. LM
Tryb drzewa
Jakiego Dunczyka?

narodowości oraz jakimi językami władali Wink
 
Odpowiedz
(31-07-2026, 12:40)marekst napisał(a): " Nie mówię, że to jest jakiś wielki problem jego i tej drużyny, ale naprawdę wolałbym, gdyby się uczył. Nie mówię, że dla Duńczyka to bardzo proste, ale to naprawdę nie jest nic wielkiego. Nauczył się trenować na europejskim poziomie, to nauczyłby się też Polskiego na B1/B2, gdyby miał takie chęci."

Big Grin

A teraz zagadka dla dst95 - jakiej narodowości byli trenerzy Imaza, Paixao, Janzy, Arsenica? Big Grin

Złe pytanie. Ile autor zna języków z zestawu: fiński, węgierski, grecki? Dlaczego akurat te? W rankingach na najtrudniejsze języki świata, podobnie jak nasz język, są w samym czubie. Ograniczyłem się do Europy. Zakładam, że autor wypowiedzi zna któryś z tych języków, skoro rzuca takie odważne tezy. Można też spytać, gdzie autor trenuje na europejskim poziomie, skoro fakt trenowania przekłada się automatycznie na zdolność do przyswajania tak trudnych języków, czego autor pewnie doświadczył, no bo skąd takie twierdzenie?  Dlatego ograniczyłem języki do europejskich. Big Grin

No i skoro to nie jest problem jego i drużyny, to Ishak, czy jakikolwiek inny zawodnik, mieliby się uczyć polskiego, ponieważ jakiś random z forum tak by wolał? A jak ja bym wolał, żeby Ishak chodził na aerobik, to też powinien to robić, czy jest tylko jakaś grupa, która takie życzenia może stawiać? Oczywiście dodam, że nie jest to jakiś problem Ishaka czy też drużyny, że nie chodzi na aerobik.
 
Odpowiedz
Dla chcącego nic trudnego.
 
Odpowiedz
(31-07-2026, 11:09)Róża napisał(a): Jednakowoż Jesper mówił płynnie i z sensem po polsku.

Ale na świecie jest wielu piłkarzy, którzy władają wieloma językami. W Polsce również, niekoniecznie mam tutaj na myśli Polaków. Gdzieś nawet artykuł czytałem o piłkarskich poliglotach.

Messi, Tevez, Aguero - oni natomiast nic poza hiszpańskim. Ciekawe, czy w ich klubach mieli z tego powodu jakieś "problemy" z kibicami? Czy w Anglii, Francji czy gdzie tam oni jeszcze nie grali, zarzucano im brak szacunku do kraju czy nie wiadomo co jeszcze...

Oczywiście po fakcie można być mądrym, ale może faktycznie należało inaczej podejść do Nicki Bille Nielsena. Ten znał  norweski, duński, niemiecki, francuski, hiszpański, angielski, włoski, więc pewnie nie miałby problemu, żeby przyswoić również polski. Eh. Uciekł nam materiał na legendę. Tongue
 
Odpowiedz
To teraz będą dwa zdania o Lechu w mediach przed meczem i rozpływanie się nad pozostałymi.

Ceny biletów. Że też im kur... nie wstyd po tym co odjebali w środę kasować więcej niż 10 zł za wejście. Skandal
Ale i tak znajdą się naiwni co zapłacą. Sami sobie to robimy.
 
Odpowiedz
(31-07-2026, 15:28)Skorpion napisał(a): To teraz będą dwa zdania o Lechu w mediach przed meczem i rozpływanie się nad pozostałymi.

Ceny biletów. Że też im kur... nie wstyd po tym co odjebali w środę kasować więcej niż 10 zł za wejście. Skandal
Ale i tak znajdą się naiwni co zapłacą. Sami sobie to robimy.

Naiwni. To teraz tak się nazywa kibiców którzy są na dobre i na złe? Dobrze wiedzieć. Jak "sami to sobie robimy będąc kibicami" to może naprawdę idź na jakieś bardziej odpowiednie miejsce na fb. Nawet nazwa tego forum powinna Ci coś mówić. Dużo nie trzeba było zresztą jak widać i wracamy do ustawień fabrycznych  

Czemu mają być za darmo? Świat się skończył w środę? Stadion i prąd jest za darmo?
 
Odpowiedz
@Icek zapomniałeś dodać, że NBN pewnie też potrafił grypsować Wink

Co do polskich piłkarskich poliglotów to Lewy na pewno się zalicza: niemiecki, hiszpański, angielski.
 
Odpowiedz
Spoko skoro piłkarze plują Ci w twarz w środę a Ty uważasz, że pada deszcz albo jak co niektórzy wywalają trenera (bo to on nie obronił karnego albo nie strzelił z 3 metrów na pustą) to spoko. Dla mnie pewne rzeczy skończyły się w środę.

A jeśli dla Ciebie nic się nie stało w środę to spoko. Niech zrobią bilety za 500 na pewno kupisz. Z ludzkiej przyzwoitości wypadało by po tym co się stało dać coś kibicom. Ale to jest typowe pokazanie, że mają kibiców w dupie byle się siano zgadzało.

Ciekawe czy ktoś z piłkarzy poniósł konsekwencję tego co się stało w środę? Bo przecież tam od ch.. kasy poszło w niebo.
 
Odpowiedz
Nie ponieśli, bo oni nie chcieli awansować. Na pewno powiedzieli przed meczem, że po co im męczenie się z Barceloną, jak można na spokoju z wisłą Płock.
 
Odpowiedz
Moje oczy w piłce już tyle widziały, że będąc zupełnie szczerym (wyłączając kwestie emocjonalne) odrobienie straty trzech goli przez Aarhus nie robi jakiegoś potężnego wrażenia i nie jest czymś nieprawdopodobnym. Nie takie drużyny jak Lech dawały dupy.

I tak jak pisałem. Tu nie ma nic do rzeczy kwestia taktyki, mitycznego przygotowania do sezonu (swoją drogą myślałem, że już z tego aforyzmu to się wyleczyliśmy), itd. Najzwyklejsza kupa w majtkach która się pojawiła przy 0-2 i brak wykorzystania (często pechowy) dobrych okazji. Tylko tyle i aż tyle.

A takie a nawet większe zaliczki to i PSG potrafilo przepierdolic. Wink Każdy wie kiedy.

Ja w czwartek wybieram się na meczyk wspierać naszych bumelantow a mam nadzieję że już jutro rozpoczną odkupywanie swoich win! Widzimy się na Czapczyku. Smile
 
Odpowiedz
  


Skocz do:


Browsing: 3 gości