Witaj! Logowanie Rejestracja


Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Title: Wieczysta Kraków - Lech Poznań, 1.08.26 17:30
Tryb drzewa
#81
Od tego z Wisłą Płock

E: a jak myślisz? Przeczytałeś cały post?
 
Odpowiedz
#82
(02-08-2026, 22:38)Sultan napisał(a): Domyślam się, że z drugiej strony jest krytyka planu na ten domowy mecz i ona też jest słuszna.

To mamy delikatny problem, bo Niels powiedział na konferencji, że nie uważa żeby plan był zły. Mi bliżej do wersji, że plan na mecz był bardzo zły i trzeba było zagrać inaczej niż w Danii, może zagrać najbrzydszy mecz w sezonie - byle go zabić. Oczywiście piłkarze też są winni, a zwłaszcza liderzy, bo jak nie układa się gra to trzeba było samemu grać pod faul, wybijać z rytmu, kraść czas na potęgę - nie zrobili nic. Wracając do sedna: LE będzie pewnym wyzwaniem po zeszłorocznej LK. Lepsi przeciwnicy, więcej meczów w grupie. Da się przede wszystkim przed sobą samym wytłumaczyć, że w LM nam nie wyszło, ale w LE też nie jest źle i zrobiliśmy progres względem zeszłego lata. Jak trafimy do LK to mam wątpliwości czy wystarczy nam motywacji i na puchary, i później na ligę.
Jeszcze odnośnie Nielsa: szczerze przeraziły mnie te słowa o planie na mecz rewanżowy. Podobno wyciągnął wnioski po ubiegłym sezonie, a tu taka teza, co najmniej dziwna. Twardy orzech do zgryzienia przed Rutkowskim, ale MP w tym sezonie będzie o jeden dwumecz od bram raju... Bałbym się powierzać kolejny raz losy LM Nielsowi, to będzie dwumecz o minimum 20 mln euro.
 
Odpowiedz
#83
No więc miałem wątpliwości, czy drużyna pójdzie za Nielsem w ogień po Aarhus ale z postawy jako całości byłem zadowolony, że nie ma zupełnej degrengolady i chcą walczyć. Trener po meczu też trochę zluzował, uwzględnił upał na prośbę Radka i może coś z tego wspólnie jeszcze wykręcą.

Co do Pereiry. Jak wychodzi w pierwszym składzie to jeszcze nie przegralim, jako jedyny z drużyny.
 
Odpowiedz
#84
Ciekawa statystyka. Ja osobiście jestem od zawsze team Pereira. Wolę jego niż Gumnego na prawej.
 
Odpowiedz
#85
(02-08-2026, 23:27)Sultan napisał(a): Od tego z Wisłą Płock

E: a jak myślisz? Przeczytałeś cały post?

Czyli oglądając mecz który odbył się 3 dni po klęsce wyciągasz tak daleko idące wnioski? No to super. Fajnie.

Plan na mecz był zły? Palma strzela setkę/obrona nie dostaje wylewu w 32 minucie/Gumny nie dotyka ręką/przypilnowują gówniaka w dogrywce/Irańczyk poważnie podchodzi do strzelenia karnego i plan na mecz super, o to chodziło, trener geniusz, piłkarze zadowoleni.
 
Odpowiedz
#86
Spokojnie. To nawet normalne że w grupie ludzi po takiej środzie są różne emocje a może nawet nieporozumienia.
Przypomnę że byly zarzuty że jak nie idzie Niels nie skacze przy ławie. Mam wrażenie że paragraf się znajdzie.

Teraz łatwo powiedzieć "zabić mecz" - a jakby nam strzelili 3 w pierszej połowie to co? Plan zły - trzeba było u siebie grać otwarty football?
Też uważam że wystarczyło zagrać dobrze w ramach planu.
 
Odpowiedz
#87
Po pierwsze nie wyciągam żadnych wniosków. Opisuje, że Niels po raz pierwszy był tak zirytowany i opierdalal konkretnych zawodników, nawet za małe pomyłki przy przyjęciu piłki
Po drugie o planie na mecz rewanżowy z Duńczykami napisaliśmy już wiele i mi się nie chce, ale pisanie ze Palma strzela i po meczu jest niepoważne. Jagiełło strzelił na zabicie w dogrywce. Z naszych liczb, nie z xG, wychodzi obraz drużyny pasywnej w obronie, nieudolnie pressujacej. Więc „Palma strzela” i Duńczycy za 5 min odpowiadają golem, bo byli agresywni i przeważali. @Mosina ja jednak uważam że plan nie był dobry - albo źli wykonawcy dobrani. Ale to nie ten wątek

Wierzę że Niels przekuje to w cenna lekcję, również dla siebie. Najpierw musi jednak zdecydować, czy chce im odpuścić mentalnie, czy będzie budował na twardo. Sam nie wiem co bym zrobił
 
Odpowiedz
#88
(03-08-2026, 08:33)Sultan napisał(a): pisanie ze Palma strzela i po meczu jest niepoważne. Jagiełło strzelił na zabicie w dogrywce. Z naszych liczb, nie z xG, wychodzi obraz drużyny pasywnej w obronie, nieudolnie pressujacej. Więc „Palma strzela” i Duńczycy za 5 min odpowiadają golem, bo byli agresywni i przeważali.

 Porównywanie mentalnego wpływu (potencjalnego) wyrównania na 1:1 po 45 minutach, czyli odebrania Dunczykom wszystkiego co im sie udało zdziałać w 45 min, i powrót do wyjściowego +3, na 45 minut przed końcem, z bramką Jagiełły,  strzeloną po tym jak Dunczykom już raz sie udało osiągnąć cel (więc już widzieli ze "da się"), i którą niczego nie zabiła, tylko spowodowała że Duńczykow znowu dzielił cały 1 gol od osiągnięcia celu też jest niepoważne.

Mam "przekonanie graniczące z pewnością" że gdyby któraś z okazji na 1:1 była wykorzystana, to Duńczycy by się podłamali, my powrót pewności siebie, i mecz zakończyły sie komfortowym wynikiem dla nas. W drugiej połowie nie byłoby zadnego gonienia wyniku.
 
Odpowiedz
#89
Nie mam zupełnie takiego przekonania. Oni nie mieli nic do stracenia, do tego oprócz agresji dołożyli dużo więcej "fizyczności".

Ale nie o tym wątek. Wracając do właściwego - mi się akurat mecz w Krakowie nawet podobał.
 
Odpowiedz
#90
@Sultan

Jak to nie wyciągasz wniosków? A to?
(02-08-2026, 22:38)Sultan napisał(a): Nieistotne- nie będę indywidualnie oceniał, ale wyrażę obawę- jest po Aarhus duży kwas na linii Niels - drużyna. On im nie daje marginesu błędu żadnego. Domyślam się, że z drugiej strony jest krytyka planu na ten domowy mecz i ona też jest słuszna. Nie będę walił w paniczne tony, ale mam nadzieję że nie pójdzie to w granie na zwolnienie, ale jestem pewien że obecnie tylko kilku graczy „pójdzie za Nielsem w ogień”.
Najbliższe trzy tygodnie zdefiniują kształt i cele tego sztabu i tej drużyny.

To jest właśnie Twój wniosek wyciągnięty na podstawie tego, że Niels był wkurwiony i nawet podałeś, że powodem był plan na mecz z Aarhus który Twoim i piłkarzy zdaniem był zły a był zły bo odpadli. Nie, plan nie był zły, złe było wykonanie bo były okazje, żeby wybić z głowy Aarhus awans strzelając na 1-0 a były także okazje by wybić im z głowy odrabiając straty. Można to było zrobić i to nie przez Nielsa do tego nie doszło więc to w sumie śmieszne, że piłkarze powinni być wkurwieni na trenera a nie odwrotnie.
 
Odpowiedz
  


Skocz do:


Browsing: 2 gości