Witaj! Logowanie Rejestracja


Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Title: Lech Poznań - Piast Gliwice, 09.08.2026 17:30
Tryb drzewa
#51
(09-08-2026, 21:15)szymon2 napisał(a): Opinie większości z Was determinuje wynik. Do przerwy  mogło być równie dobrze dwie do tyłu i byłyby inne oceny. Potem gramy z europejskim średniakiem i jesteśmy mocno weryfikowani.

Zaorać projekt. Po co nam w Poznaniu przeciętna w skali kraju drużyna, która nie jest w stanie zrobić 3 tytułu w 4 lata. Zamknąć ten bajzel. Ja od teraz wole latać na Aarhus do Danii.

Dzięki za niezwykle merytoryczny wpis. Szkoda, że w futbolu nie decyduje „równie dobrze mogłoby”.

Wtedy równie dobrze mogliby zostawić karnego podczas 1. połowy z Aarhus, Ishak równie dobrze mógłby go wykorzystać i raczej byłoby po frytkach w dwumeczu. Potem Kozubal i Sayyadmanesh równie dobrze mogliby wykorzystać karne. Żadna z tych rzeczy nie miała miejsca, bo one tylko równie dobrze mogłyby się wydarzyć, ale się nie wydarzyły.

Podobnie Piast nie strzelił żadnej bramki i ciężko mieć pretensje o to, że ocenia się mecz w jakiejś mierze przez pryzmat wyniku, choć oczywiście nie należy się skupiać na tym absolutnie w 100%, czego nikt nie robi i gdybyś czytał z uwagą wszystkie wpisy, to na pewno byś dostrzegł, że co najmniej kilku użytkowników zwróciło uwagę na fatalną grę w defensywie w 1. połowie.
 
#52
Co napisał nieprawdziwego że się tak zesrałeś, brzydko pisząc? Czy do pierwszej bramki ktoś na trybunach dałby głowę, że wygramy?
 
#53
Nie ale równie dobrze Lech mógł strzelić dwie bramki wcześniej więc wychodzi na remis Smile

Ja to odbieram jako umniejszanie wysiłku piłkarzy.
 
#54
Pierwsza połowa do zapomnienia,druga już pod nasze dyktando.Fajne szybkie akcje,nie ładowali na pałę w bramkarza jak wcześniej tylko głowa do góry i ładnie wystawiona piłka.Agnero mógł by mieć jakieś wyczucie w nodze na ile może sobie wypuścić piłkę żeby do niej zdążyć dobiec bo mam wrażenie że co chwilę wypuszcza ją sobie zbyt mocno.
 
#55
Przede wszystkim do momentu zmian ( Pablo ) pressing Kolejorza to był jakiś nieśmieszny żart. NIKT nie chciał podejść wyżej, nie wiadomo było kto do kogo i w jakim momencie. Rodríguez jest kluczowym zawodnikiem w tym aspekcie i takie są fakty.

Forma miała przyjść pod koniec sierpnia i chyba tak będzie. Frederikssen zdusił kryzys meczami z Wieczystą, Klaskvik i Piastem. Faworyt do Mistrzostwa liderem, pasuje mi to.
 
#56
(09-08-2026, 22:52)Bartas98 napisał(a): Pierwsza połowa do zapomnienia,druga już pod nasze dyktando.Fajne szybkie akcje,nie ładowali na pałę w bramkarza jak wcześniej tylko głowa do góry i ładnie wystawiona piłka.Agnero mógł by mieć jakieś wyczucie w nodze na ile może sobie wypuścić piłkę żeby do niej zdążyć dobiec bo mam wrażenie że co chwilę wypuszcza ją sobie zbyt mocno.

Nie ma co za dużo oczekiwać od niego skoro piłki nie potrafi przyjąć. Tak jak w pierwszych meczach piłka odskakiwała prawie wszystkim tak teraz odskakuje już głównie Agnero.
 
#57
Odskakiwanie piłki to nie jest wada czarnych napastników  tylko cecha. Oni w większości tak grają. Tak jak ma problem z przyjęciem tak kolejne kontakty, balans, zastawianie się  czy szybkość już wygląda całkiem dobrze. To nie jest gość co wszystko od A do Z zrobi dobrze ale pokazał już, że coś z tą piłką zrobić umi. Taki Czerwiński po tych 60 minutach z Agnero był wyjebany kompletnie i potem już wszystkim było łatwiej żyć na połowie Piasta.
Trzeba się nauczyć na niego patrzeć inaczej niż na Ishaka. 
To samo z resztą tyczy się Lisa. Najwięcej Lisowi dostaje się za to, że nie gra jak Mrozek. Nie gorzej niż Mrozek tylko inaczej przez co można dostać zawału jak się okazuje, że zamiast w bramce wypierdala piłkę gdzieś na 30 metrze. Jeszcze jedną rzeczą jaką robi Lis a nie robił Mrozek jest wychodzenie do wrzutek. Ma się wrażenie, że on idzie zawsze co sprawia kłopot naszym asom z obrony którzy wybijają piłki do których wychodzi Lis i potem to wygląda średnio.
 
#58
(10-08-2026, 07:41)Antonio napisał(a): Odskakiwanie piłki to nie jest wada czarnych napastników  tylko cecha.

O ciemniejszej karnacji, tudzież melaninowej Wink
 
#59
Wiadomo, że z przyjęciem pod presją Agnero to nie jest Lewandowski czy nawet Pululu. Ale, np. taki Ishak też wcale w tym aspekcie nie jest lepszy. A Agnero zaliczył wyraźny progres pod względem gry. Potrafi minąć rywala na małej przestrzeni. Potrafi mu się urwać, czy wygrać pojedynek główkowy. Odnajduje się też w polu karnym i potrafi wykorzystać sytuacyjne piłkę. Wszedł na taki poziom, że spokojnie może grać teraz na zmianę z Ishakiem według mnie.
 
#60
Wczoraj Ishakowi przynajmniej dwa razy odbiła się piłka w sytuacjach gdzie mogła być dobra akcja. Wydaje się że Agnetro nawet jak już zagra dobry mecz, baaa nawet jak gola strzeli to trzeba się do niego dowalić.

Osobiście uważam że jemu brakuje minut by złapać pewność siebie.
 
  


Skocz do:


Browsing: 1 gości