Sporo pozytywów, szczególnie w drugiej połowie zamknęliśmy rywalowi mecz.
Cieszy gra Ismaheela, Rodrigueza, Mrozka (do spółki z Ismaheelem gracz meczu)
Do tego wreszcie (kolejny raz) zażarta walka w obronie, tak jak zapowiedział Frederiksen, co daje znaczącą poprawę gry obronnej.
Brawa dla trenera za dobre i przede wszystkim (wreszcie) robione we właściwym momencie zmiany (Ouma, Pereira).
Ishak dziś z liczbami (bramka i asysta), ale dużo strat piłki, szczególnie zapadła w pamięć ta strata gdy się zbierał jak wóz z węglem do kiwania Jorge Felixa gdy wyprowadzaliśmy groźną kontrę, zamiast rozprowadzić do wybiegającego na świetną pozycję kolegi (chyba Ismaheela?).
Z minusów:
Przede wszystkim szkoda tych kontuzji na klepisku.
Słabizna dziś Ouma.
Na koniec, po 2 lepszych meczach, kolejny pod znakiem drażniącego braku zdecydowania u Skrzypczaka.
W niektórych sytuacjach dobrze sobie radził, i wybijał piłkę przy SFG.
Ale była niezliczona ilość akcji w których stał jak kołek i prowokował sytuacje dla rywala.
Z tego co zapamiętałem:
- dał się przepchnąć w kryciu 1:1 Dalmau na 5m przy wrzutce - na szczęście strzał prosto w Mrozka
- zaspał przy naszym aucie w pobliżu pola karnego i złamał linię spalonego o dobre 15 metrów, stojąc sobie przy linii końcowej. Straciliśmy piłkę i przeciwnik wyszedł na czystą pozycję, zamiast być na spalonym.
- po płaskim dośrodkowaniu pozwolił Dalmau przyjąć tyłem i się obrócić na 5 metrze i oddać strzał
- kilka razy w polu karnym pozwalał rywalowi przyjąć piłkę i odegrać bez większego nacisku
- 2x zostawiał piłkę do której spokojnie by zdążył i zaczynał się cofać, przez co rywal przejmował i zaczynał groźne akcje
- do tego z końcówki zapamiętałem sytuację w rogu pola karnego, gdzie piłka leciała balonem parę sekund, nie było nikogo w odległości 5m, a Skrzypa durnie wybił głową kolejnego balona, prosto do rywala. Obrońca nie może tak grać głową w zupełnie niegroźnej sytuacji.
Strasznie nam elektryzował obronę, szczególnie w pierwszej połowie.
Czy naprawdę nikt z nim nie może porozmawiać, że rola obrońcy nie polega na przyklejeniu się do pleców rywala i nie robieniu nic więcej? I potrenować z nim przewidywanie lotu piłki i szybkość decyzji "mogę/nie mogę zaatakować"?
Cieszy gra Ismaheela, Rodrigueza, Mrozka (do spółki z Ismaheelem gracz meczu)
Do tego wreszcie (kolejny raz) zażarta walka w obronie, tak jak zapowiedział Frederiksen, co daje znaczącą poprawę gry obronnej.
Brawa dla trenera za dobre i przede wszystkim (wreszcie) robione we właściwym momencie zmiany (Ouma, Pereira).
Ishak dziś z liczbami (bramka i asysta), ale dużo strat piłki, szczególnie zapadła w pamięć ta strata gdy się zbierał jak wóz z węglem do kiwania Jorge Felixa gdy wyprowadzaliśmy groźną kontrę, zamiast rozprowadzić do wybiegającego na świetną pozycję kolegi (chyba Ismaheela?).
Z minusów:
Przede wszystkim szkoda tych kontuzji na klepisku.
Słabizna dziś Ouma.
Na koniec, po 2 lepszych meczach, kolejny pod znakiem drażniącego braku zdecydowania u Skrzypczaka.
W niektórych sytuacjach dobrze sobie radził, i wybijał piłkę przy SFG.
Ale była niezliczona ilość akcji w których stał jak kołek i prowokował sytuacje dla rywala.
Z tego co zapamiętałem:
- dał się przepchnąć w kryciu 1:1 Dalmau na 5m przy wrzutce - na szczęście strzał prosto w Mrozka
- zaspał przy naszym aucie w pobliżu pola karnego i złamał linię spalonego o dobre 15 metrów, stojąc sobie przy linii końcowej. Straciliśmy piłkę i przeciwnik wyszedł na czystą pozycję, zamiast być na spalonym.
- po płaskim dośrodkowaniu pozwolił Dalmau przyjąć tyłem i się obrócić na 5 metrze i oddać strzał
- kilka razy w polu karnym pozwalał rywalowi przyjąć piłkę i odegrać bez większego nacisku
- 2x zostawiał piłkę do której spokojnie by zdążył i zaczynał się cofać, przez co rywal przejmował i zaczynał groźne akcje
- do tego z końcówki zapamiętałem sytuację w rogu pola karnego, gdzie piłka leciała balonem parę sekund, nie było nikogo w odległości 5m, a Skrzypa durnie wybił głową kolejnego balona, prosto do rywala. Obrońca nie może tak grać głową w zupełnie niegroźnej sytuacji.
Strasznie nam elektryzował obronę, szczególnie w pierwszej połowie.
Czy naprawdę nikt z nim nie może porozmawiać, że rola obrońcy nie polega na przyklejeniu się do pleców rywala i nie robieniu nic więcej? I potrenować z nim przewidywanie lotu piłki i szybkość decyzji "mogę/nie mogę zaatakować"?
