12-12-2025, 01:19
Po pierwszej połowie uważałem remis za bardzo szczęśliwy, chociaż do 30 min wygladaliśmy całkiem solidnie. Mainz to taki niewygodny przeciwnik, dobrze się bronią i grają groźnie w ataku ale nie za wiele żeby się nie nadziewać na straty - takie rakowowe trochę to było. Więc nasze prowadzenie gry było ryzykowne.
Remis w drugiej połowie to szczególnie po 1:1 Pablo i kilku innych sytuacjach, ze wskazaniem na nas. Szkoda niewykorzystanych szans, ale też mieliśmy szczęście po głupiej stracie Ishaka. Czerwona kartka ustaliła status quo, gdyby nie ona - różnie mogłoby się to skończyć, dlatego szanuję ten remis.
Ogólnie mamy prawie pewny awans, co wcale nie było takie oczywiste, po wpadce z Lincoln zaważył mecz ze Szwajcarami którzy ze wszystkich przeciwników wyglądali najsolidniej. Może to i dobrze że jedziemy do Czech "po cos", do tego mamy tydzień przerwy a oni chyba grają w weekend. Więc mogą być ciekawe zawody.
Remis w drugiej połowie to szczególnie po 1:1 Pablo i kilku innych sytuacjach, ze wskazaniem na nas. Szkoda niewykorzystanych szans, ale też mieliśmy szczęście po głupiej stracie Ishaka. Czerwona kartka ustaliła status quo, gdyby nie ona - różnie mogłoby się to skończyć, dlatego szanuję ten remis.
Ogólnie mamy prawie pewny awans, co wcale nie było takie oczywiste, po wpadce z Lincoln zaważył mecz ze Szwajcarami którzy ze wszystkich przeciwników wyglądali najsolidniej. Może to i dobrze że jedziemy do Czech "po cos", do tego mamy tydzień przerwy a oni chyba grają w weekend. Więc mogą być ciekawe zawody.
