12-12-2025, 11:58
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-12-2025, 11:58 przez strzelisty jupiter.)
(12-12-2025, 11:03)Mosina napisał(a): przypomnę że Luis jak do nas przyszedł zaczął dawać wartość "od razu", nie musiał sprowadzać psów, siłowni, leczyć się, adaptować. Napieprzał 90 min, robił magię na boisku. Może mieć gorszy czas, być zajechany graniem wszystkiego i jeszcze lataniem na kadrę ch wie gdzie. Nie piję do Skorpiona tylko do "głosów z loży", że "musi dać więcej żebyśmy się zdecydowali". Ja myślę że oni już wiedzą czy dadzą czy nie (raczej nie) a teraz to tylko takie pieprzenie na alibi. Każdy może mieć słabszy czas i nie ma czegoś takiego jak równa zajebista forma przez pół roku, u nikogo. Wtedy musi być zmiennik o wartości który pozwala gwieździe się odbudować, a z tym u nas słabiutko.
No i do tego "on ma to coś", dla niego chce się przychodzić bardziej na mecze
PS - nie kumam ogólnie procesów decyzyjnych szczerze mówiąc, czyli na zawodnika który pół kontraktu się leczy jest hajs, na drugiego który się uczy grać w piłkę - też. A na gotowca - "musi dać więcej"
Zgadzam się w całej rozciągłości. Oczywiście że jest to pieprzenie jako podkładka i niby własna ocena przydatności, żeby go nie wykupić. Dokładnie jak stoi w poście Mosiny - Palma wszedł do Lecha z buta, od razu dał jakość, nie odstawia giry, haruje na całej długości boiska, stał się mentalnym liderem, podpowiada kolegom na boisku jak się ustawiać jak przykładowy Gurgul coś zawali, bierze ciężar, wreszcie - nie łapie kontuzji!
Nie wykupienie go będzie dużym błędem i kompletną porażką pionu sportowego. To musi być piłkarz Lecha na lata.


