No ale zdajesz sobie sprawę z tego, że zawodnicy o pewnej jakości i w dobrym wieku nie powiedzą w czerwcu, że chcą iść do Lecha, jeśli przez sezon byli obserwowani też przez przykładową Slavię Praga, Feyenoord czy Kopenhagę. Tak to niestety działa i na lepszych piłkarzy trzeba niestety czekać, no chyba że rzuca się kwotami, których konkurencja (w 90% przypadków bogatsza od nas) nie będzie w stanie zapłacić. Rozwiązaniem może okazać się rankingowy progres ligi, który wreszcie spowoduje, że nie będzie trzeba się kopać z różnymi dziwnymi zespołami w połowie lipca, tylko będzie można zaczynać przygotowania do sezonu jak normalne zespoły na zachodzie, z realnym okresem wakacyjnym dla piłkarzy, bez wciskania meczów pucharowych wczesnych rund w toczące się praktycznie jeszcze przygotowania.
Nie żyjemy w oderwaniu od rzeczywistości. Jeśli chcemy być sportowo lepsi, to niestety musimy celować w półkę piłkarzy lepszych, dla których Lech niekoniecznie jest oczywistym wyborem. Za tym generalnie powinien iść rozwój klubu, zwiększanie swoich możliwości finansowych (co się dzieje), większa ekspozycja w Europie, bo to dodaje te dodatkowe procenty zwiększające nasze szanse u zawodników.
Zatem sytuacja w której na liście transferowej mamy typa, który Lecha rozważa, po czym gra sezon życia i jego wartość przekracza już nasze możliwości jest świadectwem tego, że chcemy iść do przodu, że szukamy ciekawych zawodników i trudno z tego robić wielki zarzut dla klubu.
Co do inflacji w świecie piłki nożnej to na pewno nie jest taka, jak ta na przykładowym maśle, to po pierwsze. Po drugie, my swoje możliwości finansowe systematycznie powiększamy - w 5 lat, zakładając że w tym sezonie będzie okolica 200M przychodu, ten wzrost to będzie 350%. W piłce nożnej na pewno ceny i pensje o tyle nie wzrosły, pewnie nawet nie zbliżyły się do zmiany o 100%. To pokazuje, że generalnie klub w ostatnich latach wreszcie ruszył do przodu, po sporej stagnacji, w jakiej byliśmy. Widać to na wszystkich polach właściwie - od budżetu, przez jakość zawodników w 1 drużynie, decyzyjność, wydawanie pieniędzy, a skończywszy na osiągnięciach sportowych i frekwencji na trybunach. Wiadomo, nie wszystko działa jak powinno, za wybór Rumaka Rutka za jaja powinni powiesić, bo tak głupi on był, ale podsumowując - jest lepiej. A i z Rumaka wydaje mi się Pjoter wnioski wyciągnął i takiego kabaretu już nam drugi raz nie zaserwuje. Podobnie jak to, że już nie czekamy na zawodników słabych latami, tylko ich się pozbywamy z klubu.
Nie wiem, może myślę faktycznie inaczej niż wielu z Was, ale ja ostatnie pięciolecie Lecha Poznań doceniam. Jest dla mnie bardziej niż mniej wykorzystaną szansą na umocnienie swojej pozycji w Polsce. I to jeszcze w warunkach najlepszej, najtrudniejszej ligi w historii Ekstraklasy, gdzie faktycznie funkcjonuje już jakaś poważna konkurencja (a będzie jeszcze trudniej w kolejnych sezonach). Więc ja jestem dobrej myśli, a dokument o Lechu to potwierdził w pewnym stopniu.
Co do samych transferów, to Bułgar imo wydaje się całkiem ciekawy, oby doszedł do skutku. Jak ogarną jeszcze dobrą 6-tkę (nawet na wypożyczenie z opcją wykupu), to będę całkowicie kontent.
Nie żyjemy w oderwaniu od rzeczywistości. Jeśli chcemy być sportowo lepsi, to niestety musimy celować w półkę piłkarzy lepszych, dla których Lech niekoniecznie jest oczywistym wyborem. Za tym generalnie powinien iść rozwój klubu, zwiększanie swoich możliwości finansowych (co się dzieje), większa ekspozycja w Europie, bo to dodaje te dodatkowe procenty zwiększające nasze szanse u zawodników.
Zatem sytuacja w której na liście transferowej mamy typa, który Lecha rozważa, po czym gra sezon życia i jego wartość przekracza już nasze możliwości jest świadectwem tego, że chcemy iść do przodu, że szukamy ciekawych zawodników i trudno z tego robić wielki zarzut dla klubu.
Co do inflacji w świecie piłki nożnej to na pewno nie jest taka, jak ta na przykładowym maśle, to po pierwsze. Po drugie, my swoje możliwości finansowe systematycznie powiększamy - w 5 lat, zakładając że w tym sezonie będzie okolica 200M przychodu, ten wzrost to będzie 350%. W piłce nożnej na pewno ceny i pensje o tyle nie wzrosły, pewnie nawet nie zbliżyły się do zmiany o 100%. To pokazuje, że generalnie klub w ostatnich latach wreszcie ruszył do przodu, po sporej stagnacji, w jakiej byliśmy. Widać to na wszystkich polach właściwie - od budżetu, przez jakość zawodników w 1 drużynie, decyzyjność, wydawanie pieniędzy, a skończywszy na osiągnięciach sportowych i frekwencji na trybunach. Wiadomo, nie wszystko działa jak powinno, za wybór Rumaka Rutka za jaja powinni powiesić, bo tak głupi on był, ale podsumowując - jest lepiej. A i z Rumaka wydaje mi się Pjoter wnioski wyciągnął i takiego kabaretu już nam drugi raz nie zaserwuje. Podobnie jak to, że już nie czekamy na zawodników słabych latami, tylko ich się pozbywamy z klubu.
Nie wiem, może myślę faktycznie inaczej niż wielu z Was, ale ja ostatnie pięciolecie Lecha Poznań doceniam. Jest dla mnie bardziej niż mniej wykorzystaną szansą na umocnienie swojej pozycji w Polsce. I to jeszcze w warunkach najlepszej, najtrudniejszej ligi w historii Ekstraklasy, gdzie faktycznie funkcjonuje już jakaś poważna konkurencja (a będzie jeszcze trudniej w kolejnych sezonach). Więc ja jestem dobrej myśli, a dokument o Lechu to potwierdził w pewnym stopniu.
Co do samych transferów, to Bułgar imo wydaje się całkiem ciekawy, oby doszedł do skutku. Jak ogarną jeszcze dobrą 6-tkę (nawet na wypożyczenie z opcją wykupu), to będę całkowicie kontent.
