31-12-2025, 14:56
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 31-12-2025, 15:00 przez strzelisty jupiter.)
Prawie w całej rozciągłości się nie zgodzę. Jeśli w oknie letnim trzeba długo czekać na sensownych piłkarzy, bo oni mają inne opcje, niech konkretne ruchy robią w styczniu czy lutym pod kątem umocnienia się w walce o tytuł i walki o Ligę Mistrzów. Jagiellonia pokazuje, że nie trzeba mieć wywalonego w kosmos budżetu na transfery, a mimo tego da się ściągać dobrych zawodników. Inna sprawa, że jeśli nie masz gotowej kadry w czerwcu, a zależy ci na jakimś grajku, który teoretycznie podniesie poziom, bo zależy ci na Lidze Mistrzów (chyba?), zapłać tyle, ile trzeba. To jest ten element ryzyka, o którym część z kibiców na tym forum pisze od dłuższego czasu. Albo zatrudnij Masłowskiego, a zwolnij Rząsę. Bo można wyhaczać perełki tańszym kosztem. Nie bierz zawodników podatnych na kontuzje, po ciężkich i długotrwałych urazach. W Lechu powinni już takie podstawy ogarniać po tylu latach w pewnym stopniu nieudanych ruchów na rynku.
Nie zapraszam jakoś szczególnie do dyskusji. Stoimy na przeciwnych biegunach. Każdy napisał swoje, a Rutkowski i tak będzie robił swoje.
Nie zapraszam jakoś szczególnie do dyskusji. Stoimy na przeciwnych biegunach. Każdy napisał swoje, a Rutkowski i tak będzie robił swoje.
