01-02-2026, 10:50
Wychodzenie spod pressingu to jest nasza bolączka od początku tego sezonu. Doskok na naszej połowie i już wiemy, że będzie zaraz kwas. Wczoraj Lechia już miała wynik, była wypompowana i odbiór tego meczu przez wielu jest odbierany jako, że źle nie graliśmy, a graliśmy tragicznie. Przecież jak Lechia na nas siadła z początkiem meczu to my na ich połowie zawitaliśmy, kiedy? W 7' meczu? Nie potrafiliśmy wymienić 4 podań. Już nie będzie wspomnę o tym jaką jazdę figurową robiliśmy, nie wiem czy to wina obuwia bo ewidentnie Lechia takich kłopotów nie miała.
