(03-02-2026, 09:54)rojber napisał(a): Paradoks ze Skrzypą jest taki, że w końcówce rundy jesiennej jak grał z Mońką to dobrze się prezentował. Ja to bym chyba spróbował znowu z duetem Skrzypczak - Mońka.
Widziałem już parę takich głosów. Ja jakiejś wielkiej zwyżki jakości u Skrzypy nie widziałem.
Było _trochę_ lepiej. Pojedyncze udane mecze.
Wg mnie traciliśmy mniej bramek, bo będący w świetnej formie Mońka lepiej łatał niedociągnięcia Skrzypczaka niż robił to Milić. A nie z powodu zdecydowanie lepszej gry Mateusza.
Indywidualnie jeden-do-jednego moim zdaniem Milić to jest wyższy poziom niż Skrzypczak, więc mimo tego nieszczęsnego samobója postawiłbym na duet MM.
