16-02-2026, 15:13
Oczywiście zgadzam się z Twoją tezą, że kontuzje i brak obsadzenia "6" mocno wpływają na nasze postrzeganie Nielsa. W tym zakresie niby nie powinny, ale jest jak zwykle kilka "ale".
Oprócz bieżących wyników, które są jednak średnie jak na wartość kadry, trzeba też kilka innych czynników brać pod uwagę. Wiem, że kilka osób w klubie nie może się pogodzić z tym, jak wyglądały nasze eliminacje LM/LE. LKE to był plan bardzo minimum. Natomiast nie tyle same wyniki i styl przegranych jest martwiący w ocenie tego sztabu, ale fakt, że po każdym okresie przygotowawczym długo się "odkręcamy", utrudniając sobie tym samym pozycję ligową.
Co więcej, Uglebjerg był autorskim pomysłem Nielsa, mającym podnieść poziom po rozstaniu się z Dudką. Jak było- wszyscy wiemy i zapomnijmy o tych kilku miesiącach jak najszybciej. Trudno nowego speca ocenić, ale całą jesień kaleczyliśmy grę obronną, nie potrafiąc długimi momentami poprawić sytuacji. To jest spory kamień do ogródka sztabu, bo pisanie że "a bo Skrzypa robi błędy indywidualne" to jest upraszczanie sytuacji.
Zasadne jest pytanie - czy drużyna się rozwija pod wodzą Nielsa? Skład, z wyjątkiem braku klasowego def pomocnika, mamy bardzo dobry, po raz pierwszy od wielu lat. Obecnie poprawiamy wyniki grając bardziej pragmatycznie. W końcu mamy jakąś elastyczność taktyczną i organizacyjną - to dobrze świadczy o podejściu sztabu, tylko to trochę późne i krótkotrwałe działanie.
Też byłbym za długotrwałym projektem z jednym trenerem, ale nie jestem do końca przekonany, czy akurat z tym. Bywa tak, że mimo że trener jest świetnym profesjonalistą, po pewnym czasie formuła współpracy się kończy. Nie do końca wiemy też, jak wyglądają relacje z piłkarzami - czy sami widzą jakiś indywidualny postęp? Rząsa się bacznie przyglądał treningom na obozie, teraz też jest częstym gościem.
Na pewno Niels ma inne podejście niż Siemieniec, który dużo czasu spędza na rozmowach indywidualnych z zawodnikami i potrafi nawet ze średnich grajków wyciskać dużo.
Gdybym dziś miał stawiać pieniądze, to uważam, że kontrakt trenera nie będzie przedłużony. Czy jakieś trofeum to może zmienić? Myślę że nie. Nie wiem, czy to dobrze, ale wiem, że są poważne obawy, że znów kluczowe tygodnie latem mogą zostać przegrane.
Oprócz bieżących wyników, które są jednak średnie jak na wartość kadry, trzeba też kilka innych czynników brać pod uwagę. Wiem, że kilka osób w klubie nie może się pogodzić z tym, jak wyglądały nasze eliminacje LM/LE. LKE to był plan bardzo minimum. Natomiast nie tyle same wyniki i styl przegranych jest martwiący w ocenie tego sztabu, ale fakt, że po każdym okresie przygotowawczym długo się "odkręcamy", utrudniając sobie tym samym pozycję ligową.
Co więcej, Uglebjerg był autorskim pomysłem Nielsa, mającym podnieść poziom po rozstaniu się z Dudką. Jak było- wszyscy wiemy i zapomnijmy o tych kilku miesiącach jak najszybciej. Trudno nowego speca ocenić, ale całą jesień kaleczyliśmy grę obronną, nie potrafiąc długimi momentami poprawić sytuacji. To jest spory kamień do ogródka sztabu, bo pisanie że "a bo Skrzypa robi błędy indywidualne" to jest upraszczanie sytuacji.
Zasadne jest pytanie - czy drużyna się rozwija pod wodzą Nielsa? Skład, z wyjątkiem braku klasowego def pomocnika, mamy bardzo dobry, po raz pierwszy od wielu lat. Obecnie poprawiamy wyniki grając bardziej pragmatycznie. W końcu mamy jakąś elastyczność taktyczną i organizacyjną - to dobrze świadczy o podejściu sztabu, tylko to trochę późne i krótkotrwałe działanie.
Też byłbym za długotrwałym projektem z jednym trenerem, ale nie jestem do końca przekonany, czy akurat z tym. Bywa tak, że mimo że trener jest świetnym profesjonalistą, po pewnym czasie formuła współpracy się kończy. Nie do końca wiemy też, jak wyglądają relacje z piłkarzami - czy sami widzą jakiś indywidualny postęp? Rząsa się bacznie przyglądał treningom na obozie, teraz też jest częstym gościem.
Na pewno Niels ma inne podejście niż Siemieniec, który dużo czasu spędza na rozmowach indywidualnych z zawodnikami i potrafi nawet ze średnich grajków wyciskać dużo.
Gdybym dziś miał stawiać pieniądze, to uważam, że kontrakt trenera nie będzie przedłużony. Czy jakieś trofeum to może zmienić? Myślę że nie. Nie wiem, czy to dobrze, ale wiem, że są poważne obawy, że znów kluczowe tygodnie latem mogą zostać przegrane.
