Tej, Malkontenci, proponuję zadzwonić do Włoch i spytać Piotrka Zielińskiego ile by teraz Inter dał za wynik 0:2 ze słabszą drużyną na sztucznej murawie
Przypomnę, że choć aspirujemy wyżej (no właśnie na razie aspirujemy) to niegdyś o taki wynik drżeliśmy i liczyliśmy czy uda się osiągnąć nawet remis. Lodu na głowę.
Przypomnę, że choć aspirujemy wyżej (no właśnie na razie aspirujemy) to niegdyś o taki wynik drżeliśmy i liczyliśmy czy uda się osiągnąć nawet remis. Lodu na głowę.
