22-02-2026, 20:39
Do przerwy koncert, po zmianie stron walka i męczarnie.
Szacun za wygranie tego meczu. Po pierwszej połowie wiedziałem, że to nie koniec. Wreszcie zagraliśmy ślamazarnie w ostatnich kilkunastu minutach do samego końca, trochę leżąc, trochę kradnąc sekundy przy wznowieniach. Brakowało mi tego nie raz, każdy gra tak przeciw nam przy korzystnym wyniku rywala, u nas nie pamiętam takiego zabijania meczu.
Szacun za wygranie tego meczu. Po pierwszej połowie wiedziałem, że to nie koniec. Wreszcie zagraliśmy ślamazarnie w ostatnich kilkunastu minutach do samego końca, trochę leżąc, trochę kradnąc sekundy przy wznowieniach. Brakowało mi tego nie raz, każdy gra tak przeciw nam przy korzystnym wyniku rywala, u nas nie pamiętam takiego zabijania meczu.
