Już przyzwyczailismy się do jakości gry Mońki (w którego - przyznaję się - na początku szonu nie do końca wierzyłem), ale wypada zapiać z zachwytu nad jego interwencją na szarżującym bodaj Antoninie... to jest materiał na reprezentanta kraju w przyszłości.
Co do bramki Stępińskigo - no włąśnie, mam jakis dysonsans widząc doświadczonego, najgroźniejszego zawodnika Korony, bardzo dobrze grającego głową, krytego przez Pablo do spółki z Ishakiem.
Co do bramki Stępińskigo - no włąśnie, mam jakis dysonsans widząc doświadczonego, najgroźniejszego zawodnika Korony, bardzo dobrze grającego głową, krytego przez Pablo do spółki z Ishakiem.
