Teza chyba mało kontrowersyjna, ale to chyba jest tak, że Bozia widząc jak Luis Palma męczy się na tych zmrożonych murawach postanowiła dać trochę słoneczka i ciepła.
Także można rzec, że JEST I ONA. WIOSNA. Przeczuwam, że wraz z tą nadchodzącą wiosną w końcu wróci nasz honduraski czarodziej. Nasza perełka. Nasz diamencik. I znowu rozpocznie przedstawienie niczym David Copperfield na boiskach ekstraklasy.
Także można rzec, że JEST I ONA. WIOSNA. Przeczuwam, że wraz z tą nadchodzącą wiosną w końcu wróci nasz honduraski czarodziej. Nasza perełka. Nasz diamencik. I znowu rozpocznie przedstawienie niczym David Copperfield na boiskach ekstraklasy.
