27-02-2026, 00:32
Meczu z Finami nie brałbym w żaden sposób jako wyznacznik bo osttanio wygrywamy jak leci, a mecz w Kielcach był jednym z lepszych w sezonie. Kadra robi się szeroka, są zmiennicy, a Raków delikatnie mówiąc nie jest już taki mocny jak za najlepszych czasów z Papuszynem.
Najbardziej martwi murawa, która była dziś w katastrofalnym stanie, piłkarze wręcz grzęźli w niej, tracili równowagę nie mówiąc o klepce, udanych kontrach itd. Idzie słońce, ale w 3 dni cudów nie zdziałają.
Najbardziej martwi murawa, która była dziś w katastrofalnym stanie, piłkarze wręcz grzęźli w niej, tracili równowagę nie mówiąc o klepce, udanych kontrach itd. Idzie słońce, ale w 3 dni cudów nie zdziałają.
