Co-to-kur-wa było?!? Mecz absolute cinema! Serio, dramaturgia jak w niejednym filmie sensacyjnym. Ciągłe gonienie, później wyjście na prowadzenie, później wyrównanie po wolnym nie do obrony i wisienka na torcie - Agnero w doliczonym czasie piętą na zakmnięcie meczu. Mieliśmy magiczne trio Palma, Ali i Rodriguez do tego Ishak do jakiego przyzwykliśmy jak jest w formie. Bengston ze swoimi rajdami. No kosmos! Do tego grając co 3 dni mamy przebiegnięte 5km więcej niż "wypoczęty" przeciwnik. Szacun. Palma napierdalający do pressingu od razu uruchamia resztę. Brawo! Brawo! Brawo!
PS Kasta na 2:2 to jakaś inna liga. Nie pamiętam kiedy mieliśmy takich magików w ofensywie.
Aż Skorpion pochwalił. Piekło zamarzło.
Frankowski jaki jest wiadomo, ale moim zdaniem wejście Milica w Brunesa to było na czerwo. Oszczędził nas.
PS Kasta na 2:2 to jakaś inna liga. Nie pamiętam kiedy mieliśmy takich magików w ofensywie.
(01-03-2026, 21:18)Skorpion napisał(a): No meczycho pierwsza klasa. Szykować siano na Palmę i podwyżkę dla Alego. I jedziemy dalej!
Aż Skorpion pochwalił. Piekło zamarzło.
Frankowski jaki jest wiadomo, ale moim zdaniem wejście Milica w Brunesa to było na czerwo. Oszczędził nas.
