04-03-2026, 23:35
W momencie kiedy ten palant z Ukrainy zrobił karnego i wyłapał wylot z boiska zacząłem wierzyć, że i może wyszarpiemy awans w 90min. No ale do piłki podszedł Pereira i odjebał takiego hita, że głowa mała. Dramat w wykonaniu Skrzypczaka, Moutinho też niepewnie. A zmiennicy co weszli w drugiej połowie to chyba niech pograją w rezerwach by poszukać formę. Szczególnie Walemark, facet miał nam mecze w pojedynkę wygrywać a dzisiaj go zauważyłem jak posłał piłkę na 3 piętro Kotła. Generalnie balonik pękł w najmniej oczekiwanym momencie, szkoda.
