Chyba sami za bardzo uwierzyli w swoją zajebistość i niezniszczalność. Nonszalancja w obronie ocierająca się o lekceważenie. Mońka gdzieś hasający z przodu, od tyłu rozgrywanie tylko dwoma obrońcami. Zostali sprowadzeni na ziemię. Przy bramce piłkarze Górnika w polu karnym robili co chcieli. Kubeł zimnej wody.
Cel uświęca środki. Nie pierwszy nie ostatni raz. Przecież nie poprosisz przeciwnika, żeby grał otwartą piłkę. Musimy sobie radzić z takimi sytuacjami. Można było więcej walić z dystansu, czasami za koronkowo próbujemy.
(04-03-2026, 23:47)Adzio23 napisał(a): Nie wiem jak to takie małe, ukraińskie coś do 75 minuty dotrwało. Strasznie wkurwiajacy typ no ale sędzia długo pozwalał mu pajacować.
Obrzydliwy mecz. Strzelić gola Lechowi i potemgrupowa gra na czas.
Myślałem, że tylko Zagłębię Ojrzyńskiego tak gra ale wróciła stara dobra ekstraklasa w wydaniu pucharowym.
Cel uświęca środki. Nie pierwszy nie ostatni raz. Przecież nie poprosisz przeciwnika, żeby grał otwartą piłkę. Musimy sobie radzić z takimi sytuacjami. Można było więcej walić z dystansu, czasami za koronkowo próbujemy.
