Witaj! Logowanie Rejestracja


Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 1
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Title: Lech Poznań - Górnik Zabrze 4.03.2026 20:30 PP
Tryb normalny
#89
(05-03-2026, 12:05)Kefas9494 napisał(a): A co do elastyczności taktycznej, to według mnie nie zauważasz jednego. Łatwiej jest ustawić zespół reaktywnie, w obronie i po prostu przerywać akcje. I tak grał większość meczu Górnik. A Lech, wbrew temu co piszesz, był bardzo elastyczny taktycznie. Wrzuć sobie mecz raz jeszcze. Przykładowo, Pereira wrzucany na kierownicę gdzie operował ze środka pola. Palma i Ali schodzący często równocześnie za linie obrońców i rozgrywający z głębi. Bardzo ofensywne ustawienie momentami, które wyglądało tak, że na środku obrony był Kozubal i Skrzypczak, Mońka wysoko, Moutinho i Pereira szeroko a skrzydła w środku Pablo, Leo, Palma i Ali. Zresztą w tym meczu, pierwszy raz od dawna , częściej rozgrywaliśmy na dwóch obrońców niż na trzech. A jak na trzech to tym zostając był częściej Pereira niż Moutinho. 

Także dawno nie widziałem tak elastycznego taktycznie Lecha jak w tym meczu. Oczywiście, nie przyniosło to pożądanych efektów, ale jak ktoś nie widział tego jak nasza gra ewoluowała i jak szuka Niels sposobu na przebicie się przez ustawiony autobus w polu karnym, to słabo ogląda mecze po prostu. I wiadomo, że najfajniejszym sposobem byłoby gdy zdejmujesz Aliego z boiska to żeby za niego weszło dwóch albo trzech Alich, ale na razie wchodzi "tylko" Walemark i ślizgający się Teofeek.

bardzo cenna uwaga, też miałem wrażenie że gramy własnie taktycznie w sposób bardziej innowacyjny. oczywiście wszystko można zabić stwierdzeniem "Joel podawał do nikogo", ale też Joel podał kilka razy tak że wystarczyło dobrze przylożyć głowę.
co do "oddać piłkę" - to można tak zrobić jak się ma wynik, jak się o niego walczy to niestety już pozamiatane. Zresztą oni nie chcieli piłki -  chcieli przeleżeć do końcowego gwizdka.
 
Odpowiedz
  


Wiadomości w tym wątku
RE: Lech Poznań - Górnik Zabrze 4.03.2026 20:30 PP - przez Mosina - 05-03-2026, 12:24

Skocz do:


Browsing: 1 gości