13-03-2026, 03:44
Wspaniały to był mecz, zagrany chyba dla tych którzy nie oglądali poprzednich spotkań od początku sezonu, jako takie podsumowanie, skumulowanie wszystkich dotychczas popełnianych błędów w jednym meczu. Przecież tu brakowało tylko, żeby wszedł Skrzypa i zajebał sobie jakiegoś absurdalnego samobója i mielibyśmy komplet.
Ludzie się dziwią, że ktoś uważa, że Szachtar był do ogrania no bo przecież szybko grali i nas objeżdżali w obronie... no tak, tylko, że naszą defensywę w tym sezonie objeżdża w taki sposób jakieś 3/4 ekstraklasy czy inne pastuchy z Gibraltaru więc to żaden wyznacznik. Szachtar zagrał dobrze, ale nic wybitnego, taka drużyna jak Lech, nawet w takim składzie osobowym spokojnie mogłaby powalczyć, no ale warunek taki, że piłkarze musieliby być w formie i trener mieć jakikolwiek pomysł na poukładanie gry obronnej zespołu. Obecnie nie ma ani jednej z tych rzeczy, ale ja nad biednym Nielsem już pastwić się nie chce, bo i tak czas na jego zmianę został przegapiony w końcówce poprzedniej rundy.
Jeszcze słowo podsumowania co do kampanii pucharowej w obecnym sezonie, kompletnie szara, bez wyrazu, absolutnie nic wartego zapamiętania,chyba najgorsza z wszystkich pucharowych przygód w których nie odpadaliśmy w pierwszych rundach, za chwilę zapomnę, że w ogóle w tych pucharach graliśmy, oczywiście ostatnia szansa na zapisanie się w historii za tydzień, ale... no właśnie.
Ludzie się dziwią, że ktoś uważa, że Szachtar był do ogrania no bo przecież szybko grali i nas objeżdżali w obronie... no tak, tylko, że naszą defensywę w tym sezonie objeżdża w taki sposób jakieś 3/4 ekstraklasy czy inne pastuchy z Gibraltaru więc to żaden wyznacznik. Szachtar zagrał dobrze, ale nic wybitnego, taka drużyna jak Lech, nawet w takim składzie osobowym spokojnie mogłaby powalczyć, no ale warunek taki, że piłkarze musieliby być w formie i trener mieć jakikolwiek pomysł na poukładanie gry obronnej zespołu. Obecnie nie ma ani jednej z tych rzeczy, ale ja nad biednym Nielsem już pastwić się nie chce, bo i tak czas na jego zmianę został przegapiony w końcówce poprzedniej rundy.
Jeszcze słowo podsumowania co do kampanii pucharowej w obecnym sezonie, kompletnie szara, bez wyrazu, absolutnie nic wartego zapamiętania,chyba najgorsza z wszystkich pucharowych przygód w których nie odpadaliśmy w pierwszych rundach, za chwilę zapomnę, że w ogóle w tych pucharach graliśmy, oczywiście ostatnia szansa na zapisanie się w historii za tydzień, ale... no właśnie.
