20-03-2026, 00:11
Gen przegrywu w zespole jak zawsze mocny. Do straty bramki całkiem fajnie się oglądało, potem siedli już psychicznie i może by coś z tego nawet było, ale mieliśmy w swoich szeregach pierdolonego sabotażyste, człowieka który swoim wyjebaniem, jakąś dziwną manierą jakiegoś mistrza przy podaniach totalnie rozpierdolił nam prawą obronę. Tak to Pereira, mam nadzieję, że dostanie w szatni jakiegoś liścia wychowawczego na oprzytomnienie, bo to co wyprawiał po wejściu na boisku to była kpina, absolutnie każde podanie niedokładne, nawet jak zagrywał do tyłu to do nikogo, przy bramce oczywiście krył na radar, bo gdzie taki kozak będzie nisko na nogach pracował, żenada.
Dla całej reszty drużyny i sztabu, nawet dla Moutinho brawa, daliście z siebie więcej niż oczekiwałem. Teraz prawdziwy sprawdzian w niedziele.
Dla całej reszty drużyny i sztabu, nawet dla Moutinho brawa, daliście z siebie więcej niż oczekiwałem. Teraz prawdziwy sprawdzian w niedziele.
