Dzisiaj, 11:01
(Ten post był ostatnio modyfikowany: Dzisiaj, 11:09 przez strzelisty jupiter.)
(Dzisiaj, 10:23)marekst napisał(a): Ja pierdole Ty poszedłeś na stadion a nie do restauracjiKlub ma na tym zarabiać a nie dogadzać w kubki smakowe, najeść się można w domu/przed mecze/po meczu. Papier w kiblu rozumiem, że rumiankowy i 3-warstwowy?
"Piwa" sobie spróbuj na stadionie to ochujasz "z wrażenia"
Zjedz kiedyś giętą na KSZO i znajdź różnicę.
Jak tak czytam, może nazwę trzeba odczarować. Nie jakieś zachodnie kateringi, bo jak widać to się tylko ze sztucznym żarciem może kojarzyć, tylko po prostu stara dobra kiełbasa z grilla. Przy cenie 23 zł, zajebista gięta od masarza z najtańszą bułką poznańską z piekarni, zostaje ci kosmiczna marża. Jak widać klub poszedł w nabijanie kabzy marketom, zamiast lokalnym piekarniom.
Jak już są tacy wyliczeni, niech spojrzą z innej strony: więcej kibiców chorych na raka od czegoś, czego jedzeniem nazwać nie można, to mniej sprzedanych biletów.

Klub ma na tym zarabiać a nie dogadzać w kubki smakowe, najeść się można w domu/przed mecze/po meczu. Papier w kiblu rozumiem, że rumiankowy i 3-warstwowy? 