5 godzin(y) temu
( 8 godzin(y) temu)rojber napisał(a): Skorą na samym stadionie chcą nam serwować takie gówno to mogliby chociaż przed meczem postawić kilka stanowisk z grillem i normalnym jedzeniem. Chętnych znalazło by się zapewne sporo na takie jedzenie.
Ale domyślasz się, że wtedy te gówno na stadionie mniej by schodziło co by się wiązało z mniejszymi zyskami?
( 9 godzin(y) temu)strzelisty jupiter napisał(a): Jak już są tacy wyliczeni, niech spojrzą z innej strony: więcej kibiców chorych na raka od czegoś, czego jedzeniem nazwać nie można, to mniej sprzedanych biletów.
Myślę, że więcej "raków" ci ludzie zjadają w ciągu tygodnia niż kilkanaście % tych ludzi na stadionie, którzy raz na 2 tyg zjedzą tą "kiełbasę".
Już mam nawet hasło na PROTEST przeciwko klubowi i jego wyboru wędlin:
"zamiast truć się dziś kiełbasą, daj dychacza dziś ultrasom!"
Jak ktoś jest głodny to zje to gówno i popije tą żółtą wodą, jak komuś nie przejdzie przez gardło to wytrzyma do końca meczu lub przegryzie czymś innym.
