5 godzin(y) temu
Co do tego, że nie ma podstaw do żadnego spalonego to się zgodzę. Na kamerach tego nie widać, ale na boisku podniósł tą chorągiewkę, więc dlatego tak jak zauważyliście Gryckiewicz po chwili się patrzył na asystenta. Z trybuny jak obserwowałem to wyglądało tak, jakby sam Gryckiewicz nie wiedział co zrobić, bo może ten mu na słuchawkę coś mówił o spalonym, ten chciał gwizdnąć faul i zgłupiał. Bo finalnie po gwizdku też jakoś jasno tego nie zasygnalizował co zadecydował, czy to jest odgwizdany spalony czy odgwizdał faul. Więc albo asystent się tak zajebał ze spalonym albo tą flagą pokazywał mu z linii bocznej faul na bramkarzu co jest groteskowe, bo to i w najniższych ligach i na kursach uczą, że pole karne to świątynia głównego i flagą asystent tam się nie wtrąca.
Więc aby już nie konkludować długo nad tą sytuacją interwencja VAR była po to, żeby skasować spalonego i pokazać faul, albo po to, żeby skasować faul z boiska, a Gryckiewicz został przy swoim.
Więc aby już nie konkludować długo nad tą sytuacją interwencja VAR była po to, żeby skasować spalonego i pokazać faul, albo po to, żeby skasować faul z boiska, a Gryckiewicz został przy swoim.
