Badzmy uczciwi i nie koloryzujmy.
Ali z tego co pamietam zagral 2/3 pierwszego meczu z CZ, a potem zniknal do listopada z kontuzja.
Rodriguez byl w momencie zakupu opisywany jako "do pelnej formy za 3 miesiace".
Rodri z lata i z teraz to dwaj inni pilkarze.
Mieliśmy wtedy z przodu/w środku Palme i Jagiełłę w bdb formie, Bengtssona + Ishaka w ok formie i Kozubala i Gisliego beformy + niesprawdzonego świeżaka Oume.
Reszta zespołu była kontuzjowana albo do wkomponowania.
Z tylu też za kolorowo nie było.
Pereira nie mial w tamtym czasie zmiennika, bo Gumny na poczatku drugiej przygody z Lechem tez sie kopal po czole.
I go Jugole skasowali po 2 minutach (moglo sie czerwona skonczyc), więc zniknął z kontuzja.
Wiec nie mogliśmy go wtedy zmienić na lepiej broniacego zawodnika.
Skrzypczak (czego nikt sie wtedy nie spodziewal) to byla tykajaca bomba.
Itd itd.
Ali z tego co pamietam zagral 2/3 pierwszego meczu z CZ, a potem zniknal do listopada z kontuzja.
Rodriguez byl w momencie zakupu opisywany jako "do pelnej formy za 3 miesiace".
Rodri z lata i z teraz to dwaj inni pilkarze.
Mieliśmy wtedy z przodu/w środku Palme i Jagiełłę w bdb formie, Bengtssona + Ishaka w ok formie i Kozubala i Gisliego beformy + niesprawdzonego świeżaka Oume.
Reszta zespołu była kontuzjowana albo do wkomponowania.
Z tylu też za kolorowo nie było.
Pereira nie mial w tamtym czasie zmiennika, bo Gumny na poczatku drugiej przygody z Lechem tez sie kopal po czole.
I go Jugole skasowali po 2 minutach (moglo sie czerwona skonczyc), więc zniknął z kontuzja.
Wiec nie mogliśmy go wtedy zmienić na lepiej broniacego zawodnika.
Skrzypczak (czego nikt sie wtedy nie spodziewal) to byla tykajaca bomba.
Itd itd.
