10-04-2026, 07:11
Mam odmienne wrażenie, że wcale nie najlepszy scenariusz. Przyjadą napięci jak plandeka na żuku, wyjdą zmotywowani na 300% jak każdy na nas, aby się odgryźć i sobie powetować.
Przypuszczam, że po awansie ciśnienie by im zeszło i bardziej rozluźnieni byliby przeciwnikiem mniej wymagającym.
Ale to gdybanie, wszystko w naszych głowach i rękach.
Przypuszczam, że po awansie ciśnienie by im zeszło i bardziej rozluźnieni byliby przeciwnikiem mniej wymagającym.
Ale to gdybanie, wszystko w naszych głowach i rękach.
