13-04-2026, 08:00
Zgadzam się, że dać pracować i po sezonie ocenić i podjąć decyzje. W drugą stronę również, jak NF nie będzie chciał, to podziękować za wkład i pracę i jedziemy dalej.
Nie rozumiem za to zapalonych wyznawców naszego trenera. Zła forma zawodników - nie wina Nielsa, pewnie źle się prowadzą, piją i kradną, dlatego źle grają. Złe wejścia w rundy - nie jego wina, ma nowych zawodników, muszą się zgrać, dopiero później widać w tych zawodnikach szlif trenera. A nie, czekaj, Walemark, Palma, ich przypadki mówią co innego jednak. Gra obronna - nie jego wina, przecież dostał Skrzypczaka, to wina Mateusza. To co, trener nie ma nic do powiedzenia w sprawie transferów? Przywożą mu wagon nowych i ma nimi grać bez dyskusji?
To zadam pytanie inaczej - za co trener odpowiada, a za co nie? Ja uważam tak jak ktoś już napisał - jesteśmy liderem nie dzięki trenerowi, a pomimo. Mamy personalnie, moim zdaniem oczywiście, lepszy skład niż rywale, mamy stadion i bazę kibicowską, która powinna być naszą przewagą, a tłamsi nas rywal, który 3 dni temu wypruwał flaki przez ponad 120 minut. Nie wiem czy trener kazał im grac na stojąco, ale ja oczekiwałbym jakiejś reakcji na to co się działo wczoraj w pierwszej połowie, tymczasem na drugą połowę wychodzimy tak samo, bo przecież trzeba dać tym którzy zawalili pierwszą połowę czas na reakcję i poprawę. Nie przekonuje mnie to.
Nie rozumiem za to zapalonych wyznawców naszego trenera. Zła forma zawodników - nie wina Nielsa, pewnie źle się prowadzą, piją i kradną, dlatego źle grają. Złe wejścia w rundy - nie jego wina, ma nowych zawodników, muszą się zgrać, dopiero później widać w tych zawodnikach szlif trenera. A nie, czekaj, Walemark, Palma, ich przypadki mówią co innego jednak. Gra obronna - nie jego wina, przecież dostał Skrzypczaka, to wina Mateusza. To co, trener nie ma nic do powiedzenia w sprawie transferów? Przywożą mu wagon nowych i ma nimi grać bez dyskusji?
To zadam pytanie inaczej - za co trener odpowiada, a za co nie? Ja uważam tak jak ktoś już napisał - jesteśmy liderem nie dzięki trenerowi, a pomimo. Mamy personalnie, moim zdaniem oczywiście, lepszy skład niż rywale, mamy stadion i bazę kibicowską, która powinna być naszą przewagą, a tłamsi nas rywal, który 3 dni temu wypruwał flaki przez ponad 120 minut. Nie wiem czy trener kazał im grac na stojąco, ale ja oczekiwałbym jakiejś reakcji na to co się działo wczoraj w pierwszej połowie, tymczasem na drugą połowę wychodzimy tak samo, bo przecież trzeba dać tym którzy zawalili pierwszą połowę czas na reakcję i poprawę. Nie przekonuje mnie to.
