18-04-2026, 22:23
Nie wiem co napisać nawet. Mecz gdzie do przerwy powinno być 4-0 i sparing w drugiej połowie przeradza się w taką końcówkę. Widok Nielsa, którego trzeba trzymać, bo by sam zaatakował ławkę Pogoni to widok rzadki. Gdyby w drużynie byl napastnik to by o tym meczu nie było co pisać, śledzie tak bezradni, że szok.
Kreowanie sytuacji celujący, wykończenie ich przez Ishaka i Patryka to muł i dno. Pereira też jak zwykle dramat. Podobał mi się za to ten bramkarz, i nie przez końcówkę, tylko dość pewnie i moim zdaniem fajnie żyje w bramce.
Podsumowując- uffff.
Kreowanie sytuacji celujący, wykończenie ich przez Ishaka i Patryka to muł i dno. Pereira też jak zwykle dramat. Podobał mi się za to ten bramkarz, i nie przez końcówkę, tylko dość pewnie i moim zdaniem fajnie żyje w bramce.
Podsumowując- uffff.
