18-04-2026, 22:24
Ja pierdole, nie pamiętam kiedy ostatnio nasz mecz mi tak ciśnienie podniósł. Przy bramce jak zwykle Pereira, ale też brak krycia bo za nim już nikogo nie było. Ilość niewykorzystanych setek musiała się zemścić i w sumie los obszedł się z nami łagodnie. Na boisku pełna dominacja a i tak do końca sraka w gaciach przez brak zdecydowania.
