19-04-2026, 11:28
Ishak po prostu miał pecha bo Cojocaru uwziął się na niego broniąc naprawdę dobrze, i nie pudłował, bo spudłować oznacza nie trafić, a on trafiał w bramkę, tylko bramkarz jak zwykle miał dzień konia.
Zastanawiam się czy to my tak pięknie spakowaliśmy paprykarzy z powrotem do puszki czy to ten paprykarz taki cienki był wczoraj, dawno tak słabej drużyny nie widziałem przeciwko nam, nawet grosicka pizda zjechała szybko do bazy. Ale to nie nasz problem, ważne 3 punkty lądują w mistrzowski mieście.
Mrozka stado "cziłał" napadło i go zagryzło prawie na śmierć czy będzie gotowy na kurwy?
Piękna sytuacja jak młodzi dyskutowali kto stanie na bramce, niczym najLePsi bracia. WIELKIE UKŁONY za końcówkę meczu dla całej drużyny, nawet dla czarnych co to do końca nie wiedzieli co z piłką mieli zrobić, gola ZA CHUJA by nie strzelili, ale ważne, że utrzymywali piłkę z dala od własnej bramki.
Zastanawiam się czy to my tak pięknie spakowaliśmy paprykarzy z powrotem do puszki czy to ten paprykarz taki cienki był wczoraj, dawno tak słabej drużyny nie widziałem przeciwko nam, nawet grosicka pizda zjechała szybko do bazy. Ale to nie nasz problem, ważne 3 punkty lądują w mistrzowski mieście.
Mrozka stado "cziłał" napadło i go zagryzło prawie na śmierć czy będzie gotowy na kurwy?
Piękna sytuacja jak młodzi dyskutowali kto stanie na bramce, niczym najLePsi bracia. WIELKIE UKŁONY za końcówkę meczu dla całej drużyny, nawet dla czarnych co to do końca nie wiedzieli co z piłką mieli zrobić, gola ZA CHUJA by nie strzelili, ale ważne, że utrzymywali piłkę z dala od własnej bramki.
