28-04-2026, 13:51
To, że filozofia jest jasna, czyli wypromować i sprzedać to jest wiadome i od tego nie odejdą.... ale mogą nieco zmienić timing. Obecnie, dzięki rankingowi UEFA znajdujemy się jako polska liga trochę w innym położeniu. Mając większą realną szansę na LM niż 4-5 lat temu, to dzisiaj łatwiej będzie przetrzymać 1-2 lata dłużej wychowanka. Raz, że pieniądze za jego sprzedaż będzie można teraz zastąpić za pieniądze z LM, więc ciśnienie w gabinetach się zmniejsza, a dwa, że jego samego (piłkarza) można zachęcić tym, że po co ma odchodzić do Belgii czy średniaka z Bundesligi jak paradoksalnie pod nosem i na wyciągnięcie ręki może mieć Ligę Mistrzów z Lechem. Powalczyć, wejść do tej fazy ligowej, pokazać się, zweryfikować i odejść za rok. Czy jest to abstrakcyjne myślenie dla klubu i zawodnika? No wydaje mi się, że nie- np. Kozubal w lipcu odchodzi do powiedzmy Celticu, który nie łapie się do LM, a my doczłapiemy się tam. I Antek z zazdrością będzie patrzeć jak inni spełniają swoje marzenia, a on się pospieszył z transferem? No można przypuszczać, że kalkulacje w głowie klubu i zawodnika co robić dalej są większe niż parę lat temu, gdy droga do LM była daleka i abstrakcyjna, a teraz, gdzie zrobiło się łatwiej. Tutaj upatruje szansę, że może to się zacząć zmieniać, a co za tym pójdzie klub i liga będą się jeszcze bardziej rozwijać.
Może bujam w obłokach i szybko okienko sprowadzi mnie do parteru i nie będzie z nami ani Palmy, ani Aliego i tym bardziej Mrozka, Kozubala i Gurgula, a na transfery przychodzące dalej zaczekamy do końca sierpnia i obudzimy się po raz kolejny w LKE i 10 pkt stratą do lidera we wrześniu, ale to byłoby zwijanie się a nie rozwój.
Jest opcja pośrednia, nikt nie odchodzi do końca eliminacji i jeśli jest awans to decydujesz- jedziesz z nami na tym wózku, albo odchodzisz, a jak nie ma awansu to droga otwarta i możesz odejść. Ale dla samego zawodnika stwarza to ryzyko, że im później tym gorzej, bo kluby swoje "jedynki" na listach raczej chcą wyciągać szybko. A sami wiemy jak nas to denerwuje, gdy czekamy na "kozaka" do końca okienka.
Może bujam w obłokach i szybko okienko sprowadzi mnie do parteru i nie będzie z nami ani Palmy, ani Aliego i tym bardziej Mrozka, Kozubala i Gurgula, a na transfery przychodzące dalej zaczekamy do końca sierpnia i obudzimy się po raz kolejny w LKE i 10 pkt stratą do lidera we wrześniu, ale to byłoby zwijanie się a nie rozwój.
Jest opcja pośrednia, nikt nie odchodzi do końca eliminacji i jeśli jest awans to decydujesz- jedziesz z nami na tym wózku, albo odchodzisz, a jak nie ma awansu to droga otwarta i możesz odejść. Ale dla samego zawodnika stwarza to ryzyko, że im później tym gorzej, bo kluby swoje "jedynki" na listach raczej chcą wyciągać szybko. A sami wiemy jak nas to denerwuje, gdy czekamy na "kozaka" do końca okienka.
