Wczoraj, 23:03
Walemark Walemarkiem, coś tam mimo wszystko robił, trochę przesadzał z kiwkami, ale jako jeden z dwóch z przodu wchodził w miarę udane pojedynki,
Ale te 4 setki Ishaka (1 uratowana przez Palmę) to jest naprawdę "mistrzostwo świata". To trafienie w obrońcę po rulecie Pereiry... Ta niecelna luta na pałę z 4 metrów po wystawce Jagiełły, gdzie pół bramki puste... Ta nietrafiona piłka sam na sam z bramkarzem po tym jak Marcjanik się machnął z główką...
Bengtsson też był kompletnie bezproduktywny dzisiaj. Esencją była ta wrzutka do nikogo, gdy dwóch kolegów prosiło gestami o krótką piłkę do przodu.
O co tam chodziło z tym skulonym na ziemi Gurgulem przy golu dla Arki? Mocno potem protestował u sędziego.
Było coś na rzeczy czy czysto? Żadnych powtórek zorientowanych na tą sytuację nie pokazali.
Arka jak to Arka. Z nami gra z dwa razy większym zaangażowaniem i taktyczną konsekwencją niż z Piastem, Jagą czy zZ Legią u siebie, gdzie dostali gładko 0:3. Z Piastem ostatnio grali futbol na poziomie II ligi, pełen błędów w obronie. Grobelny dziś dzień konia, to wyciągnięcie strzału Kozubala mistrzostwo świata - a w innych meczach słabizna, albo równie słaby Węglarz. Z Górnikiem u siebie też oczywiście dostaną, bo już im się bateryjki wyczerpały na Bułgarskiej.
Niech spier... do I ligi i niech już tam zostaną.
BTW ten wyraźnie słyszalny w TV ryk szczęścia od Arkowców z Kotła gdy Kike Hermoso strzelił na 0:1 przyprawia mnie jako kibica Lecha o mdłości. Możemy sobie te zasrane "mecze zgodowe" z łączonym dopingiem uprawiać w trakcie przygotowań do sezonu. Obejmiemy się i zaśpiewamy kumbaya przy każdej bramce bo wynik będzie nieistotny.
A w lidze czy w pucharze niech każdy siedzi w swojej strefie.
Ale te 4 setki Ishaka (1 uratowana przez Palmę) to jest naprawdę "mistrzostwo świata". To trafienie w obrońcę po rulecie Pereiry... Ta niecelna luta na pałę z 4 metrów po wystawce Jagiełły, gdzie pół bramki puste... Ta nietrafiona piłka sam na sam z bramkarzem po tym jak Marcjanik się machnął z główką...
Bengtsson też był kompletnie bezproduktywny dzisiaj. Esencją była ta wrzutka do nikogo, gdy dwóch kolegów prosiło gestami o krótką piłkę do przodu.
O co tam chodziło z tym skulonym na ziemi Gurgulem przy golu dla Arki? Mocno potem protestował u sędziego.
Było coś na rzeczy czy czysto? Żadnych powtórek zorientowanych na tą sytuację nie pokazali.
Arka jak to Arka. Z nami gra z dwa razy większym zaangażowaniem i taktyczną konsekwencją niż z Piastem, Jagą czy zZ Legią u siebie, gdzie dostali gładko 0:3. Z Piastem ostatnio grali futbol na poziomie II ligi, pełen błędów w obronie. Grobelny dziś dzień konia, to wyciągnięcie strzału Kozubala mistrzostwo świata - a w innych meczach słabizna, albo równie słaby Węglarz. Z Górnikiem u siebie też oczywiście dostaną, bo już im się bateryjki wyczerpały na Bułgarskiej.
Niech spier... do I ligi i niech już tam zostaną.
BTW ten wyraźnie słyszalny w TV ryk szczęścia od Arkowców z Kotła gdy Kike Hermoso strzelił na 0:1 przyprawia mnie jako kibica Lecha o mdłości. Możemy sobie te zasrane "mecze zgodowe" z łączonym dopingiem uprawiać w trakcie przygotowań do sezonu. Obejmiemy się i zaśpiewamy kumbaya przy każdej bramce bo wynik będzie nieistotny.
A w lidze czy w pucharze niech każdy siedzi w swojej strefie.
