(11-05-2026, 09:51)Sultan napisał(a):(11-05-2026, 09:26)marekst napisał(a): Bez przesady z tą "wyrobioną renomą", bo i we Włoszech cieniował i miał ostry zjazd formy a Turcja go jeszcze bardziej "wyceniła", oczywiście, za jakieś śrubki i mały kontrakt na próbę pewnie, że dobra okazja by była, ale pytanie czy Linetty jest świadomy swojej słabej formy i chce się odbudować na polskich boiskach za psie pieniądze.
I pytanie czy taki żydzew zaraz nie rzuci sumą i sobie go weźmie.
Tak, 255 meczów w Serie A to brak renomy, generalnie co drugi pomocnik Eklasy ma taki dorobek. Do tego jeszcze prawie każdy z nich był kapitanem we włoskiej lidze.
Za śrubki i mały kontrakt. Tak, jasne. Czytać się tego nie da.
lepiej będzie wziąć poleconego utalentowanego Norwega z drugiej ligi, może odpali.
A już tak merytorycznie - jedyny problem jaki bym widział z Karolem jest to, że znów mielibyśmy niski środek pola. Są mecze, gdzie jest to problem.
Nie no, ten argument, że rozegrał 255 meczów w Serie A to można o kant dupy rozbić. Mendy też ma swoje osiągnięcia, a jest tylko rok starszy niż Linetty i furory nie robi.
A tak będąc poważnym, co działa na korzyść Linettego:
- przez całą karierę brak poważnej kontuzji;
- zasadniczo w każdym klubie gdzie grał to był podstawowym zawodnikiem, w Turcji też. Myślę, że ławka pod koniec to kwestia tego, że zdecydowali, że z nim nie przedłużają i trener dostał prikaz, żeby stawiać na gości, którzy zostaną w klubie;
- gra na pozycji, gdzie odejdzie nam dwóch graczy, a trzeci (Murawski) to jednak duża niewiadoma;
- raczej nie powinien mieć problemu z wejściem do drużyny i aklimatyzacją.
Co może budzić wątpliwości:
- w jakiej jest faktycznie formie? Ogólnie to zawodnicy, którzy szybko zaczynają grać na seniorskim poziomie (a Karol zaczął u nas grać w 2012 roku!) mają tendencję do szybszego wypalenia;
- na minus oczywiście, że nie chciał wrócić do Lecha tylko wolał turecką prowincję, ale powiedzmy, że jakby teraz podpisał za odpowiednio mniejszą gażę i spróbował z Lechem zdobyć LM to można by go rozgrzeszyć;
- tak czy tak, w przypadku odejścia Oumy i Kozubala, to na samym przyjściu Linettego, który niewiadomo w jakiej jest formie, nie powinno zamykać nam obsady na tej pozycji.
Ogólnie może faktycznie powrót Linettego oraz Kownackiego, mając na względzie próbę walki o LM (oby był mistrz, odpukać) to dobry pomysł. Doświadczeni zawodnicy, zaprawieni w bojach, wychowankowie, gwarantujący solidną jakość. Kto ma pomóc jak nie oni?
