17-05-2026, 08:30
Lech Broma musiał mierzyć się z rozwalonym przez mundial w Katarze kalendarzem. Przez to nie było normalnych przygotowań latem a Lech kończył rundę na oparach. Chyba w 5 czy 6 meczach końca bromowej roboty Lech dostawał gongi w samej końcówce. Widzew chyba nam wtedy dwie wpierdolił, Piast i jeszcze kilku innych. Po normalnie przepracowanej zimie moim zdaniem dałoby się odrobić stratę do Śląska szczególnie, że nawet z trenerem ujemnym byliśmy blisko.
