To, że Sousa chciał odejść to jedno ale jak widać skończyło się na mało działającej na wyobraźnię ofercie. Pewnie wiedzieli, że nie ma nic ciekawego i, że może być problem z jego odejściem.
O Murawskim mówiło się, że wróci później już w trakcie okresu przygotowawczego ale wtedy Svetlin był już zajęty.
Tym bardziej wtedy nie było specjalnie ofert dla Spisu, które by klub zadowalały.
Jak dla mnie wszystko się spina, że go odpuszczali plus faktycznie opcja z Linettym.
O Murawskim mówiło się, że wróci później już w trakcie okresu przygotowawczego ale wtedy Svetlin był już zajęty.
Tym bardziej wtedy nie było specjalnie ofert dla Spisu, które by klub zadowalały.
Jak dla mnie wszystko się spina, że go odpuszczali plus faktycznie opcja z Linettym.
