5 godzin(y) temu
Dobieraj słowa stosownie do przekazu. Mi tu "nara" kompletnie nie pasuje i tylko do tego się odniosłem. Nie piszę, że musimy przychylić Miliciowi nieba na jego warunkach. Jak się nie dogadają, wiadomo że koniec. Smutny koniec, bo jednak taki piłkarz zasługuje na skandowanie swego nazwiska na odchodne. I nie w formie jak po mistrzostwie na stadionie, kiedy każdy usłyszał swoje nazwisko z trybun. Tylko w sposób wyjątkowy, w formie pożegnania i podziękowania za zostawione przy Bułgarski zdrowie.

