No i nie może być inaczej.
Dwa lata temu mieliśmy zapewnioną grę w eliminacjach Ligi Konferencji (po zajęciu piątego miejsca w lidze) i obietnice myślenia o budowie zdrowej przyszłości. Zwolniono Rumaka i zatrudniono Frederiksena - co dla wielu było po prostu niewiadomą a trybuny miały się dopiero przekonać o sensownym budowaniu przyszłości.
Dzisiaj mamy obronione Mistrzostwo Polski i rozstawienie we wszystkich etapach eliminacji Ligi Mistrzów. Jest czerwiec, a sprzedano 15 tys. karnetów - w ubiegłym sezonie średnia frekwencja przekroczyła 31 tys.. Przedłużamy współpracę z Frederiksenem i w końcu zatrzymujemy takie nazwiska jak Palma. Trybuny przyklaskują odważnym decyzjom włodarzy.
Jesteśmy jako Klub w zupełnie innym położeniu. Atmosfera i sprzedaż biletów to nie tylko radość i kasa, to także potencjał sponsorski (marketingowy). Do tego w domyśle potencjalna spora transza z UEFA za puchary. Mamy czym obracać no i czym przekonywać mocniejszych zawodników.
E1.: To odpowiedź na posta Pinkina.
E2.: Nie czepiajcie się że coś rozstrząsam czy hurra-optymizuję. Ja po prostu czekałem na takie czasy w Lechu przez blisko 20 lat! A za rok może być jeszcze lepiej!
Dwa lata temu mieliśmy zapewnioną grę w eliminacjach Ligi Konferencji (po zajęciu piątego miejsca w lidze) i obietnice myślenia o budowie zdrowej przyszłości. Zwolniono Rumaka i zatrudniono Frederiksena - co dla wielu było po prostu niewiadomą a trybuny miały się dopiero przekonać o sensownym budowaniu przyszłości.
Dzisiaj mamy obronione Mistrzostwo Polski i rozstawienie we wszystkich etapach eliminacji Ligi Mistrzów. Jest czerwiec, a sprzedano 15 tys. karnetów - w ubiegłym sezonie średnia frekwencja przekroczyła 31 tys.. Przedłużamy współpracę z Frederiksenem i w końcu zatrzymujemy takie nazwiska jak Palma. Trybuny przyklaskują odważnym decyzjom włodarzy.
Jesteśmy jako Klub w zupełnie innym położeniu. Atmosfera i sprzedaż biletów to nie tylko radość i kasa, to także potencjał sponsorski (marketingowy). Do tego w domyśle potencjalna spora transza z UEFA za puchary. Mamy czym obracać no i czym przekonywać mocniejszych zawodników.
E1.: To odpowiedź na posta Pinkina.
E2.: Nie czepiajcie się że coś rozstrząsam czy hurra-optymizuję. Ja po prostu czekałem na takie czasy w Lechu przez blisko 20 lat! A za rok może być jeszcze lepiej!
